Wyszukiwarka

"Widzę, że u was podchodzą do sprawy zbyt serio”- Funkcjonowanie pracowników pierwszego kontaktu w ramach Zespołów Terapeutyczno –Opiekuńczych w opiniach pracowników Domów. (Tekst dla cierpliwych ze względu na jego długość).

2014-01-19 18:57:01, komentarzy: 3

 

Zacytuję dzisiaj w ramach Bloga, autentyczne wypowiedzi pracowników Domów oraz jednego Mieszkańca, w tym dyskusje na temat wykonywania obowiązków: pracownika pierwszego kontaktu, Zespołu Terapeutyczno-Opiekuńczego oraz innych problemów funkcjonowania domu wynikających z Rozporządzenia o funkcjonowaniu Domów z Forów dyskusyjnych na różnych portalach internetowych. Oczywiście, tak aby nie było możliwości identyfikacji pracowników. Bo nie jest ważne, kto to pisze, ważne co pisze?. A to, co pisze wynika z jego wiedzy i praktyki. Wykonując swe zadania pracownicy wykonują je, tak jak od nich wymagają przełożeni i jak ich nauczono, a to jest dla mnie bardzo ważne. Oczywiście pozostawiam je bez komentarza merytorycznego. Powinien być to jednak materiał dla wszystkich decydujących o kształcie przepisów, stosowaniu przepisów a szczególnie ich interpretacji. Główny akcent chciałbym w świetle tych wypowiedzi położyć na brak fachowych szkoleń z podstaw funkcjonowania Domów prowadzonych przez praktyków. Wiele do myślenia w tym momencie daje realizacja zapisu z Rozporządzenia o obowiązku szkolenia pracowników raz na dwa lata z form i metod pracy z Mieszkańcem i jego praw. Problemem jest brak literatury fachowej, która by wyjaśniała prostym językiem zawiłości funkcjonowania Domu. Propozycje szkoleń w swej tematyce idą dalej, a o tych podstawach zapomina się. A może nie ma, kto szkolić ?. Jest to, tym bardziej istotne, że są Unijne fundusze, które można, by wykorzystać na te podstawowe cele ; szkolenia , badania, opracowania metodyczne. Biorąc pod uwagę dużą fluktuację pracowników właśnie w działalności podstawowej domów, potrzeba tych szkoleń jest znaczna. Tym bardziej, że zapisy Rozporządzenia o funkcjonowaniu Domów posiadają tak duży stopień ogólności, że interpretatorów tych zapisów co widać poniżej łącznie ze mną jest wielu. Widać, to bardzo mocno jak z przekonaniem mówią o tym co i jak robią pracownicy, mając przekonanie, że robią to dobrze. Ponieważ te wypowiedzi pochodzą od osób pracujących w różnych regionach naszego kraju, należy przyjąć, że problem zrozumienia intencji tworzących uregulowania prawne nie dotyczy jednego województwa. Mowa tu była o pracownikach, a co mówić o dyrektorach, którzy kończyli specjalizacje w różnych miejscach. Ja powiem szczerze, miałem szczęście kończyć specjalizację, a ISS w Białobrzegach, i to co wiem, to że rozbudzono we mnie konieczność poszukiwań i analizy form pracy Domu zawdzięczam wykładowcom i współuczestnikom, którymi byli tylko dyrektorzy Domów. I to owocuje, choć nie zawsze ze zrozumieniem. Pozostawiam mych czytelników z tymi wcześniej wspomnianymi wypowiedziami. Czytając analizujcie je , każdy z racji swego stanowiska , pełnionej roli. Wiele w nich spraw jest wartych przemyślenia.
Cytuje te wypowiedzi w oryginalnej formie, tak jak zostały napisane, bez ingerencji w treści merytoryczne, pisownię. Nie mogę powiedzieć, że się z nimi zgadzam, nie oceniam też ich merytorycznie.
Czy muszą być pracownikami. – wypowiedzi 2012 r
>>>Mam pytanie dotyczące PPK, wiem jaką odgrywa rolę i jakie ma zadania. Moje pytanie dotyczy tego, czy jako pracownik DPS/ opiekunka , ściśle mówiąc/ muszę piastować tę funkcję, czy mogę odmówić? Pytam, gdyż przewertowałam wszystkie rozporządzenia, między innymi z. U. nr 44 poz. 277 z dn. 12 maja 1997, nigdzie nie znalazłam konkretnego nakazu, czy też obowiązku pełnienia tej roli, przez szeregowego pracownika domu.
Bardzo mnie bulwersuje fakt, że zadania, które należą głównie do sekcji terapeutycznej/ w naszym domu/ spycha się na opiekunki. MAMY JUŻ DOSYĆ TEGO BAŁAGANU, WYKORZYSTYWANIA, ZASTRASZANIA I MANIPULOWANIA NAMI ZA MARNE GROSZE .
>>>A co Cię tak dziwi? czy jako opiekunka bez sztampowego nakazu dla wielu podopiecznych nie jesteś w rzeczywistości pracownikiem pierwszego kontaktu, do którego zwraca się podopieczny ze swoimi problemami? Praca opiekuna to nie szablonowe wykonywanie obowiązków, mechaniczna zmiana pampersa, toaleta, bo trzeba itp. Ale jak takie masz podejście do pracy i tylko poszukujesz potwierdzenia w prawie, to długo nie popracujesz. Jak się chce zarabiać to trzeba coś z siebie dać nie tylko oczekiwać. Oczekują nasi podopieczni i to wystarczy. Albo zmienić pracę.
>>>Pracownikiem pierwszego kontaktu może być nawet pani kucharka, czy pani gospodarcza. Ważne jaki kontakt ma z podopiecznym , a jeżeli on ją wskazał do tego zadania to tym bardziej. W dps nie ma podziału na role w kontaktach z mieszkańcami, wszyscy pracownicy bez wyjątku pracują dla polepszenia życia mieszkańca .
>>>Wiem kto i dlaczego - mądrale/ ponieważ pracuję jako opiekunka 17 lat- swoje obowiązki wykonuję należycie, ale boli mnie fakt, że obowiązki terapeutów są cedowane bezpośrednio na opiekunów/terapia to praca z mieszkańcem i dla niego w celu zminimalizowania jego deficytów wynikających z niepełnosprawności . W naszym domu opiekun PPK idąc na spotkanie zespołu terapeutycznego musi mieć opracowany pisemnie : cel główny zasoby , potrzeby itd, więc jeśli opiekunka, kucharka itd zajmą się pracą terapeutyczną kto przejmie ich zakres czynności nas terapeuci mają zajęcia z podopiecznymi od 9.30 do 12 godziny, przy czym o godz. 11.30 już wystawiają ich za" drzwi ” bo są zmęczeni , natomiast opiekun musi wytrwać przez 12 godzin przebierać, tłumaczyć, kąpać, karmić etc i jeszcze w międzyczasie wykonywać pracę za leniwą i nieudolną sekcję terapeutyczną, której dyrekcja pozwala na " Hajf live", ponieważ sama nie zna się na niczym z dziedziny pomocy społecznej a tym samym pracy socjalnej ale na pewno potrafi kwiatki sadzić, to pewne.
Więc nie kwestionuję tego co mam wykonać przy mieszkańcu z niepełnosprawnością bo znam zakres swoich czynności niemalże na pamięć- ale nie chcę odwalać pracy za kogoś. Wobec tego moje pytanie brzmi: CZY MOGĘ ODMÓWIĆ PEŁNIENIA FUNKCJI PPK W KWESTII FORMALNEJ TJ BRANIA UDZIAŁU W OPRACOWYWANIU INDYWIDUALNEGO PLANU WSPARCIA/ W USTAWIE I ROZPORZĄDZENIU NIE MA WYSZCZEGÓLNIONYCH OSÓB, KTÓRE MAJĄ TO WYKONYWAĆ
>>>no cóż nie zazdroszczę i nie dziwię się, że się oburzasz. U nas niema żadnych wcześniej opracowywanych planów z którymi idzie się na spotkanie zespołu. Zbieramy się, rozmawiamy, planujemy, wpisujemy i to wszystko dlatego nawet kucharka może uczestniczyć w pracy zespołu bo nie trwa to długo. w rozporządzeniu nie pisze o wcześniejszych przygotowaniach do pracy zespołu. wszystko zależy od dyrekcji albo kierownika działu .Widzę, że u was podchodzą do sprawy zbyt "serio". A moje prywatne zdanie jest takie, że możesz odmówić bo np. masz za dużo obowiązków, i nie zostawisz mieszkańców samych.
>>>nie jest problemem pisanie planów wsparcia tylko ze pisze się tam nieraz takie bzdury [polecenie dyr.]nikt w to nie wnika papier wszystko przyjmie niestety przy takiej ilości personelu nie mamy czasu na terapie po co jest etat terapeutki kulturalno - oświatowej skoro opiekunki i pokojowe są do wszystkiego socjalna również mogłaby zając się trochę mieszkańcami a nie siedzieć 8 godzin w biurze i wyjść tylko po podpis mieszkańca.
>>>a co za kontakt ma kucharka z mieszkańcem i co może o nim wiedzieć/?
>>>Co się oburzacie, jeżeli pracownik dps wykonuje soja pracę z sercem to niezależnie na jakim jest stanowisku może być ppk i mieć dobry kontakt z mieszkańcem. nie trzeba siedzieć 24 h i trzymać go za rękę ale od czasu do czasu podejść porozmawiać i funkcja jest wypełniona. nikt nikomu nie każe zabierać mieszkańca do domu na wakacje. a co do opiekunów no to chyba podstawa, że osoby na tych stanowiskach są w pierwszej kolejności ppk, u nas oprócz dyrektora wszyscy są ppk-ami i radzą sobie świetnie i mają super kontakty ze swoimi podopiecznymi. trzeba tylko chcieć.
>>>A może zmień stanowisko pracy skoro na innych "nic się nie robi"? Gdyby Ciebie i tylko Ciebie podopieczny wskazał na swojego ppk bo tak Cię pokochał i obdarzył zaufaniem, bo przecież ma prawo wyboru, to jeśli odmówisz. to co dalej? Z urzędu przydziela się ppk tylko osobom. które nie są w stanie dokonać świadomego wyboru.
>>>Ja myślę , ze to bardzo dobry pomysł ,aby ppk mógł być każdy pracownik -zauważyłam, ze mieszkańcy są często inni w stosunku do osób bezpośrednio opiekujących się nimi ,a resztą personelu... zdarza sie ,że dla osób najbliżej z nimi współpracującymi są bardziej (nie chce nikogo urazić) aroganccy i nie mili ... w ten sposób możemy lepiej poznać podopiecznego i współpracować z nim ....
>>>Widzę, że większość nie rozumie o co pytam/ ale cóż....Jestem opiekunką, będę wciąż wykonywać swoją pracę jak dotychczas, ale planów wsparcia za terapię i pedagoga rozpisywać nie będę/ CZYTAJ Z ZE ZROZUMIENIEM/
>>>Mam pytanie dotyczące PPK, wiem jaką odgrywa rolę i jakie ma zadania. Moje pytanie dotyczy tego, czy jako pracownik DPS/ opiekunka , ściśle mówiąc/ muszę piastować tę funkcję, czy mogę odmówić? Pytam, gdyż przewertowałam wszystkie rozporządzenia, między innymi z.U. nr 44 poz. 277 z dn. 12 maja 1997, nigdzie nie znalazłam konkretnego nakazu, czy też obowiązku pełnienia tej roli, przez szeregowego pracownika domu. Bardzo mnie bulwersuje fakt, że zadania, które należą głównie do sekcji terapeutycznej/ w naszym domu/ spycha się na opiekunki. MAMY JUŻ DOSYĆ TEGO BAŁAGANU, WYKORZYSTYWANIA, ZASTRASZANIA I MANIPULOWANIA NAMI ZA MARNE GROSZE .
>>>1 -jeśli każdy podopieczny ma swojego ppk ,a Ty nie masz podopiecznego (zakładam ,że jesteś opiekunką)to powinnaś przyjąć tą funkcje z racji wykonywanej pracy -
2 -co konkretnie za terapeutę spycha sie na Ciebie?
3 - niech każdy wykonuje to co ma w zakresie obowiązków ,a nie będzie bałaganu.
>>>każdy mieszkaniec musi mieć PPK, najlepiej gdy sam go sobie wybierze, ale w zasadzie pracownik nie ma obowiązku / chyba , że jest zapis w regulaminie dps/ przyjąć PPK

>>>Mieszkaniec - niestety nieeeee każdy mieszkaniec musi mieć ppk ! co za bzdury wypisujecie ja jestem tego przykładem mieszkam w dps od oooooooo i nie mam ppk bo i po co? po to by dyrektor kazał mu pisać wszystko co robię gdzie chodzę z kim się spotykam co myślę itp; bo na tym rzecz polega bycie p p kiem .
>>>ocho ! masz , masz tylko wcale o tym nie musisz wiedzieć
>>>Praca w Zespole terapeutyczno-opiekuńczym i wspieranie podopiecznych w postaci pełnienia dla nich funkcji ppk jest wpisana w zakres czynności , i niech tylko ktoś się sprzeciwi, szef ma zawsze rację i wskaźnik ustalony przez ministerstwo osiąga takim sposobem i tyle.
>>>To fakt. gdyby nie członkowie zespołu z innych działów - kuchnia, pralnia, administracja i jakie tam jeszcze by nie były to żaden dps nie osiągałby wskaźnika. Najmniej tu o mieszkańca chodzi.
>>>Każdy pracownik ma swój zakres czynności i obowiązków oraz rolę do spełnienia/ niestety ja w pracy mam bardzo mało czasu takiego, który mogę poświęcić faktycznie podopiecznemu. Dlaczego? Otóż: zabiera się nas z tzw"" oddziału" na spotkania zespołu terapeutycznego/ które trwają, nota bene od 2do 3 godzin- dokumentację wypełnia opiekun, ponieważ pani terapeutka jest tak zmęczona ziewaniem, że nie może nawet pisać/w tym czasie mieszkańcy nie korzystają z rehabilitacji ponieważ pani rehabilitantka ziewa razem z terapeutką/a ja w tym czasie" zmóżdżam się" ponieważ panie stwierdzą np, że dobrałam słowo i powinnam bardziej się starać- i bez żenady zerkają na zegarek, kiedy wybije 15 godzina i mogą sobie pójść do domu. A ja wpadam dosłownie później na oddział i nie wiem od czego zacząć, a przy mieszkańcu nie można pracować nerwowo, zwłaszcza tym mieszkańcu z niepełnosprawnością intelektualną. Jakby tego było mało na ostatnim dyżurze podczas odprawy dowiedziałam się, że na nockach/ mam gotować wodę z sokiem dla mieszkańców, na dyżury dzienne w związku z upałami dlatego , że szefowa kuchni powiedziała, iż pracownicy kuchni nie będą tego robić .Ja odchodząc od toalet wieczornych wykonywanych przy mieszkańcu w mundurku z oddziału mam przejmować jeszcze obowiązki kuchni. Dotychczas na dyżurach nocnych porządkowałam pomieszczenia, w których przechowujemy pościel i przybory służące nam do czynności toaletowych i robiłam to między obchodami- na dyżurze nocnym mam pod opieką 59 osób/ jest nas dwie + portier. Nasi mieszkańcy to osoby z alzheimerem, demencja starczą, niepełnosprawne intelektualnie i alkoholicy/ wierzcie mi, że mam co robić..stąd moja negacja i dezaprobata do niektórych posunięć kierownictwa Domu/ mam wrażenie, ze niektórym wydaje się, że DPS istnieje tylko po to, aby oni mieli gdzie pracować.............
Zakres czynności pracownika 1-go kontaktu 2011 rok
>>>czy w waszych dps- sach nie ma czegoś takiego jak pracownik pierwszego kontaktu lub mentor, czy też kurator? u nas każdy podopieczny ma takiego pracownika pierwszego kontaktu/najczęściej te funkcje pełni opiekun, pielęgniarka, pracownik socjalny, kierownik działu op.-terap., terapeuta/. Jeżeli podopieczny jest osobą samodzielną pracownik pełni rolę mentora, czyli doradza podopiecznemu w dysponowaniu finansami depozytowymi, zaś dla tych nie samodzielnych pracownik pełni funkcję kuratora, na którą powołany jest przez sąd rodzinny i wszystkie zakupy rozlicza fakturami prowadząc tzw. dokumentacje depozytową i rozlicza się przed sądem. Osoby, które maja opiekunów prawnych dostają od nich zakupy lub opiekun upoważnia wybranego pracownika. w Naszym domu zważając na liczbę pracowników i podopiecznych mentor czy kurator ma pod opieką 2-3 czaem4 mieszkańców.
>>>Podczas czytania poprzedniej wypowiedzi przekonanie moje co do zacofania naszego Dpsu sie potwierdza.
1. Nie ma czegoś takiego jak mentor. Jest owszem, osoba pierwszego kontaktu, ale i tak wszelkie problemy są od razu zgłaszane do kierowników lub dyrektora.
2. Zakupy robią opiekunki. Nikomu nie przyszło do głowy, ze mogłaby to robić socjalna.
3. Każdy mieszkaniec, którego pieniędzmi dysponuje dom ma założoną teczkę, gdzie wpisujemy dokonane zakupy, potwierdzone paragonami i f-mi.
4. Jeśli ktoś gospodaruje się sam, ustanie zgłasza zakupy.
5. Zakupy dokonywane są dwa razy w tygodniu: wt i pt
>>>mentor w moim dps-ie nie tylko zajmuje się zakupami swojego podopiecznego, jest też odpowiedzialny za realizację IPW, czyli indywidualnego programu wsparcia dla mieszkańca. A jeśli chodzi o częstotliwość zakupów zależy to od potrzeb podopiecznego. Wypłaty z depozytu są dwa razy w m-cu. Mentor kupuje odzież, obuwie, owoce, kosmetyki, słodycze itp.
>>>Proszę o wyjaśnienie czy opiekun 1-go kontaktu to samodzielne stanowisko o określonym zakresie czynności, ilu może mieć maksymalnie podopiecznych, jakie wykształcenie i jakie są gwarancje ,że sprawy których się z nim rozmawia nie będą ''krążyły'' wśród personelu lub będą wykorzystywane przeciwko mieszkańcowi w "dogodnej" sytuacji ?Czy mogą ,załatwiać sprawy podopiecznego z osobami, które zajmują się danymi sprawami bądź nawet indywidualnie z dyrekcją DPS-u.
>>>Nie ma takiego stanowiska jak opiekun pierwszego kontaktu, jest pracownik pierwszego kontaktu i nie jest to stanowisko, które ma osobny zakres czynności. U nas pracownikami I kontaktu są pielęgniarki, które maja przyporządkowane dane sale z mieszkańcami . Chodzi o to aby na spotkaniach zespołu terapeutycznego była osoba , która ma najczęstszy kontakt z mieszkańcem i najwięcej wie o jego problemach. Wiadomo, że każdy pracownik powinien uczestniczyć w "życiu" podopiecznego w DPS. Ale to właśnie pracownik I kontaktu przedstawia na zebraniach zespołu problemy (zdrowotne, psychologiczne) lub sukcesy innym pracownikom, którzy opracowują wspólny plan działania dla danego mieszkańca.
Oczywiście wszystko co omawiane jest na spotkaniach zespołu pozostaje pomiędzy pracownikami, a podopiecznym.
>>>Mam pytanko. Ile podopiecznych może PRAWNIE (tu proszę o podstawę prawna)przypadać na jednego opiekuna?????????Mamy 20 mieszkańców , wiec ile prawnie przypada opiekunów ?????????Nasz dom jest dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnych z osobami psychicznie chorymi!!!!!!!!!!!!!!PROSZĘ O PORADĘ!!!!!!!!!!!!!!
>>> Pan N. Najpierw podstawa prawna:
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA POLITYKI SPOŁECZNEJ z dnia 19 października 2005 r. w sprawie domów pomocy społecznej (Dz. U. z dnia 31 października 2005 r.) Nr 217, Poz. 1837
"§ 2. 1. Dom funkcjonuje w sposób zapewniający właściwy zakres usług, zgodny ze standardami określonymi dla danego typu domu, w oparciu o indywidualne potrzeby mieszkańca domu.
2. W celu określenia indywidualnych potrzeb mieszkańca domu oraz zakresu usług, o których mowa w ust. 1, dom powołuje zespoły terapeutyczno-opiekuńcze składające się w szczególności z pracowników domu, którzy bezpośrednio zajmują się wspieraniem mieszkańców.
3. Do podstawowych zadań zespołów terapeutyczno-opiekuńczych należy opracowywanie indywidualnych planów wsparcia mieszkańców oraz wspólna z mieszkańcami domu ich realizacja.
4. Indywidualny plan wsparcia powinien być przygotowany w terminie 6 miesięcy od dnia przyjęcia mieszkańca do domu.
§ 3. 1. Dom funkcjonuje w oparciu o indywidualne plany wsparcia mieszkańca domu, opracowywane z jego udziałem, jeżeli udział ten jest możliwy ze względu na stan zdrowia i gotowość mieszkańca do uczestnictwa w nim.
2. Działania wynikające z indywidualnego planu wsparcia mieszkańca domu koordynuje pracownik domu, zwany dalej "pracownikiem pierwszego kontaktu", wskazany przez mieszkańca domu, jeżeli wybór ten jest możliwy ze względu na jego stan zdrowia i organizację pracy domu.
3. Pracownicy pierwszego kontaktu działają w ramach zespołów terapeutyczno-opiekuńczych.
§ 6. 2. Warunkiem efektywnej realizacji usług opiekuńczych i wspomagających jest:
3) posiadanie wskaźnika zatrudnienia pracowników zespołu terapeutyczno-opiekuńczego, zatrudnionych w pełnym wymiarze czasu pracy w odpowiednim typie domu dla:
c) osób przewlekle psychicznie chorych - nie mniej niż 0,5 na jednego mieszkańca domu,
e) dzieci i młodzieży niepełnosprawnej intelektualnie - nie mniej niż 0,6 na jednego mieszkańca domu,
f) osób niepełnosprawnych fizycznie - nie mniej niż 0,5 na jednego mieszkańca domu,
przy ustalaniu wskaźników zatrudnienia uwzględnia się również wolontariuszy, stażystów, praktykantów oraz osoby odbywające służbę zastępczą w domu, jeżeli pracują bezpośrednio z mieszkańcami domu, przy czym przy wyliczaniu wskaźnika udział tych osób nie może przekroczyć 30 % ogólnej liczby osób zatrudnionych w zespole terapeutyczno-opiekuńczym;"
Teraz tylko umiejętnie przeczytać.
W rozporządzeniu podmiotem jest Mieszkaniec domu, więc norma podaje ilość pracowników na jednego Mieszkańca. I tak. Do wskaźnika zatrudnienia bierze się pod uwagę pracowników zebranych w zespołach terapeutyczno-opiekuńczych, ale do zespołów należy dokooptować pracowników pierwszego kontaktu wskazanych przez Mieszkańca. A Mieszkaniec może wskazać panią z pralni.
Poza tym do zespołu należy dołączyć "również wolontariuszy, stażystów, praktykantów oraz osoby odbywające służbę zastępczą w domu, jeżeli pracują bezpośrednio z mieszkańcami domu".
Dla 20. "Mieszkańców domu dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnych z osobami psychicznie chorymi" ilość pracowników wyliczamy, biorąc pod uwagę cały zespół, złożony z pielęgniarek, opiekunek, pokojowych, nauczycieli, rehabilitantów, psychologa, pedagoga, kapelana, lekarza, pracowników pierwszego kontaktu, wolontariuszy, stażystów, praktykantów, prawnych opiekunów i matkę przełożoną, mnożąc liczbę mieszkańców przez podany wskaźnik.
20 * 0,5 = 10.
Zakładając że w Waszym domu miejsc dla psychicznie chorych jest nie więcej niż 8. mamy;
(12 * 0,5 = 6) + (8 * 0,6 = 4,8 = 5) = 11.
Ilość wolontariuszy i stażystów nie może przekroczyć 30%, co stanowi 3 osoby.
Czyli w Twojej grupie powinno być zatrudnionych 8 osób.
Licząc trzy zmiany, odliczając wolne za pracę w soboty, niedziele i święta, uwzględniając urlopy, opiekę i chorobowe, biorąc pod uwagę, że kilka osób pracuje tylko na pierwszą zmianę, może się zdarzyć, że na drugiej zmianie i w nocy na jednego pracownika Waszego domeczku przypadnie 20 Najmilszych Mieszkańców. I nie jest to najgorszy wskaźnik. Na Tym Forum są informacje, że w innych domach, w nocy, na 100 Mieszkańców pracują trzy osoby, czyli na jedną osobę przypada 33 Mieszkańców.
>>>Problem nie jest w ilości personelu ale w organizacji pracy
>>>Dzięki za zainteresowanie tym tematem. Reasumując jeśli na mojej grupie jest 8 opiekunów na 20 dzieci jest to prawidłowe. Szczerze, to uważam ze jest to za dużo ,żeby w pełni zapewnić im wszystkim bezpieczeństwo i zadbać o ich rozwój w każdej dziedzinie. Państwo nas traktuje po macoszemu tylko obcinają a odbija się to na naszych Milusińskich. Przykre i smutne.
>>> Ilość pracowników - opiekunów jest uzależniona od:
- niepełnosprawności mieszkańców, czyli od ilość potrzeb, w realizacji których opiekunowie powinni wspierać mieszkańców,
- od pory dnia,
- organizacji pracy- czyli podziałowi czynności pomiędzy pracowników,
- organizacji mieszkańców- czy są oni podzieleni na grupy, jaki są rozmieszczone ich pokoje itp,
- od tego czy opiekunowie mają dyżury przeważnie z tymi samymi mieszkańcami,
- od liczebności grup mieszkańców,
- od ograniczenia pracowników wykonujących działania pomocnicze (księgowość, dział techniczny, medyczny itp), a zwiększeniu pracowników wykonujących działania podstawowe (opiekunowie).
Każdy z tych warunków należałoby obszernie wyjaśnić, ale nie jest to miejsce na takie dywagacje. Pokrótce mogę to wyjaśnić.
1. Pora dnia. Więcej pracowników powinno być rano i w czasie obiadu ponieważto pory, w których jest do wykonania najwięcej pracy. Najmniej pracowników powinno być w nocy, ponieważ (poza wyjątkami) wtedy człowiek wypoczywa. Z doświadczenia można powiedzieć, że jeżeli rano jest np. 4 opiekunów na 40 osób, to popołudniu wystarczy 3 opiekunów, a w nocy 1. Biorąc pod uwagę trzy inne aspekty.
2. Ilość opiekunów zależy od organizacji pracy, czyli od zakresu obowiązków, które mają wykonać. Trzeba przydzielić więcej opiekunów, jeżeli mają sprzątać, organizować czas wolny i inne rzeczy. Średnio w naszych polskich warunkach na opiekuna powinno przypadać podczas zmiany rannej od 6 do 18 mieszkańców.
3. Organizacja mieszkańców jest kluczowym elementem, który wpływa na "przydział" pracowników do mieszkańców. Biorąc pod uwagę aspekty personalistyczne, relacje społeczne powinno się dążyć do tworzenia grup mieszkańców. Grupy natomiast należałoby tak tworzyć, że mieszkańcy bardziej niepełnosprawni powinni być w grupie mniej licznej, natomiast mieszkańcy bardziej sprawni w grupie liczniejszej. Należy uwzględnić także rodzaj niepełnosprawności. Ze względu na relacje społeczne, kryterium takie powinno być "miękkie" i spójne z poprzednim kryterium. Tak więc grupa powinna liczyć od 6 do 18 mieszkańców.
4. Praca z tymi samymi mieszkańcami ma wiele pozytywnych aspektów. Przyczynia się do polepszenia relacji miedzy opiekunami a mieszkańcami. Pracownicy mogą lepiej wykonywać swoje obowiązki ponieważ lepiej znają rozmieszczenie przedmiotów i potrzeby mieszkańców. Tak więc może przyczyniać się to do lepszej organizacji pracy.
5. Jeżeli poprzednie warunki nie są spełnione, ilość pracowników jest bezpośrednio zależna od ilości mieszkańców przy uwzględnieniu stopnia ich niepełnosprawności.
6. Metodą na zwiększenie ilości opiekunów jest przesunięcie pracowników zatrudnionych w innych działach.
>>>W domach pomocy społecznej, które stosują powyższe zasady, myślę że może być lepiej.
Nie ma w Polsce przepisów określających ilu opiekunów powinno być w danym momencie z mieszkańcami.
>>>Witam .Wiem ,że to stary temat ale mam pytanie skoro na 20 podopiecznych ma przypaść 10 opiekunów to co w sytuacji kiedy dom liczy 140 mieszkańców a na zmianie jest tylko 5 opiekunów, jeden terapeuta dwie pokojowe i jedna pielęgniarka ?Bardzo proszę o odpowiedz to ważne.
Wskaźniki w DPS 2005
>>>Nowa ustawa o DPS mówi:
W celu określenia indywidualnych potrzeb mieszkańca domu oraz zakresu usług, o których mowa w ust. 1, dom organizuje zespoły terapeutyczno-opiekuńcze składające się w szczególności z pracowników domu, którzy bezpośrednio zajmują się wspieraniem mieszkańców
dalej wskaźniki zatrudnienia pracowników zespołu terapeutyczno-opiekuńczego, zatrudnionych w pełnym wymiarze czasu pracy w odpowiednim typie domu, wynoszą dla: a) osób w podeszłym wieku - nie mniej niż 0,4 na jednego mieszkańca, b) osób przewlekle somatycznie chorych - nie mniej niż 0,6 na jednego mieszkańca, c) osób przewlekle psychicznie chorych – nie mniej niż 0,5 na jednego mieszkańca .
I moje pytanie czy do np. magazyniera, kierowcy, konserwatora itd. stosuje się też wskaźnik 0,5 czy tylko do osób bezpośrednio zajmującymi się mieszkańcami czyli pielęgniarki, opiekunowie >>> Pan N.- Odpowiadam:
W przywołanym Rozporządzeniu z dnia 19 października 2005 r. jest dopisek:
"przy ustalaniu wskaźników zatrudnienia uwzględnia się również wolontariuszy, stażystów, praktykantów oraz osoby odbywające służbę zastępczą w domu, jeżeli pracują bezpośrednio z mieszkańcami domu, przy czym przy wyliczaniu wskaźnika udział tych osób nie może przekroczyć 30 % ogólnej liczby osób zatrudnionych w zespole terapeutyczno-opiekuńczym;"
Osiem lat temu, gdy Wojewoda przekazywał swoje jednostki Starostom, osiągaliśmy wskaźnik 0,35 na wymagany 0,7. Co oznacza, że pracownicy naszego Domu za małe pensje wykonywali robotę za dwóch. Pod rządami Starosty mamy większą swobodę i sami ustalamy ilość zatrudnionych pracowników. \Ze względu na koszty robiliśmy to powoli, przyjmując przez wszystkie lata po dwóch pracowników rocznie. W ten sposób poprawiliśmy sobie wskaźnik.
Ale to było za mało.
Więc wprowadziliśmy stosowne zapisy w Regulaminach:
Z Regulaminu Pracy:
"§ 6. Wszyscy pracownicy Domu są obowiązani uczestniczyć w zespołach terapeutyczno-opiekuńczych działających na terenie Domu."
Z Regulaminu Organizacyjnego "§ 6.
1. W Domu działają zespoły terapeutyczno-opiekuńcze składające się z
- pracowników Domu,
- prawnych opiekunów mieszkańców,

-  członków Stowarzyszenia Cichy Zakątek
- wolontariuszy
- oraz zaproszonych specjalistów."
Tym sposobem podwoiliśmy nasz wskaźnik.
Co do wątpliwości. Przecież kierowca bardzo często sam wozi Mieszkańców. Dlaczego więc miałby być wykluczony z zespołu terapeutyczno-opiekuńczego.
>>>Gratuluję Panu N. Można jeszcze włączyć kasjerkę, ponieważ przyjmuje wpłaty od mieszkańców. Sprzątaczkę ponieważ sprzątając, kontaktuje się z mieszkańcami. Może by rodzice i opiekunowie prawni zadeklarowali się jako wolontariusze. Wtedy wskaźnik potroicie. Ale czy o to chodzi? Czy kierowca ma brać udział w spotkaniach zespołów, albo księgowa. Oni maja inną robotę, niech robią swoje. A może jest za dużo księgowych, inspektorów, referentów, konserwatorów, dozorców itp. Może należy przenieść ich na stanowiska: opiekunów lub pokojowych? A wreszcie może panowie z ministerstwa lub urzędów powiatowych itp, zredukują, ograniczą, trochę biurokracji i dadzą etaty do domów pomocy. Z ich pracy to nie ma żadnego pożytku. Oni tylko kosztują, a zarabiają 6 lub 10 razy więcej niż opiekun. Tak napisałem. Księgowość i elektryk również. Ale pisząc tak właśnie, chciałem zwrócić Państwa uwagę na to , że w czasach, gdy domy były państwowe (teraz z państwowych została tylko Operetka Państwowa) to wskaźnik był 0,35 i nikomu to nie przeszkadzało. Jak tylko domy przekazano samorządom, natychmiast pojawiły się normy, podwajające ilość pracowników. I to była nasza forma obrony, bo w ślad za zwiększonym wskaźnikiem zatrudnienia nie poszły zwiększenia dotacji.
Natomiast koszt utrzymania Mieszkańca wynikał z dotacji, a ta, jak Państwo wiecie, był dzielona po znajomości. W każdym województwie była inna dotacja.
A żeby jeszcze dobić, to w ustawie wprowadzono algorytm, przy pomocy którego, w przypadku wolnych miejsc koszt utrzymania Mieszkańca zostaje automatycznie pomniejszony.
Ponieważ się naśmiewacie, to nie powiem, jak zareagowaliśmy na ten zapis ustawy.
>>>pomysły jak z czeskiej komedii ciekawe kim pan jest panie N u siebie w dpsie? palaczem?
>>>każdy kto wchodzi w skład zespołu opiekuńczo -terapeutycznego powinien pracować bezpośrednio z mieszkance, a w przypadku mieszkańca leżącego dbać o jego czystość, zmieniać pampersy etc rozumiem ze u was robi to kierowca, kasjerka itp indywidua mój boże Uwaga będzie miała z was pożytek
>>>widać że niektóre osoby nie maja pojęcia czym ma być dps ! popieram pana Bogdana K. Nie chodzi tylko o wyliczenie wskaźnika przecież, dps ma być domem dla mieszkańców, którzy jak w domu, siedzą u księgowej cały dzień lub z kierowcą jeżdżą, to mieszkaniec powinien wybrać sobie tzw. pracownika pierwszego kontaktu (jeśli jest to możliwe lub taki wybór nie wywróci dps do góry nogami), czasem palacz ma lepszy kontakt z mieszkańcem niż pani od zmiany pampersów .... a coraz trudniej o lepszą, bo przy tych pensjach ...
>>>Tylko dziwnym trafem na 220 mieszkańców prawie wszyscy za pracownika pierwszego kontaktu wybrali pielęgniarkę tylko troje wybrało pracownika socjalnego. Nikt jakoś nawet nie pomyślał o kierowcy czy księgowej. Swoją drogą chciałabym poznać dom w którym mieszkańcy siedzą cały dzień u księgowej. Nasza księgowa nawet połowy mieszkańców nie potrafi wymienić z nazwiska.
>>>Gdzie ty pracujesz!, w mega kołchozie! - 220 mieszkańców - co to jest!? W naszym DPS (42 naprawdę ostrych klientów) wszyscy pracownicy znają wszystkich mieszkańców od podszewki. Księgową wybrał jeden i ta Pani (starsza i dystyngowana) się sprawdza w tej roli. Kierowca (+zaopatrzeniowiec i opiekun, razem) też się sprawdza - ksywa wśród mieszkańców "ojciec", cały personel po kursach i przeszkoleniach. Dyrektor też został wybrany, nie ma wyjątków - faktem jest że kiepsko trafił - jeden i drugi!. Prac socj nigdy nie są ulubionym pierwszym kontaktem, znamy ich lepiej od nich samych, oficjalnie mam trzech, nieoficjalnie 42, niestety próbują siedzieć cały dzień mi na głowie. Nie krytykuj, przemyśl, instytucja w której pracujesz to patologiczny potwór (nie Twoja w tym wina).
PRACOWNIK PIERWSZEGO KONTAKTU 2008
>>>INTERESUJE MNIE NA CZYM TO POLEGA I JAK WYGLĄDA W INNYCH DOMACH.W NASZYM DOMU JEST COŚ TAKIEGO JAK PRACOWNIK PIERWSZEGO KONTAKTU POLEGA ONA NA POMOCY MIESZKAŃCOWI W JEGO CODZIENNYCH SPRAWACH JEŻELI JEST TAKA KONIECZNOŚĆ DOKONYWANIE ZAKUPÓW DLA MIESZKAŃCA, WIĄŻE SIĘ TO Z KONIECZNOŚCIĄ PROWADZENIA ZESZYTU PRAC PIERWSZEGO KONTAKTU I ZESZYTU KONTROLI WYDATKÓW.CZY POWINNIŚMY MIEĆ TO WPISANE DO ZAKRESU OBOWIĄZKÓW I CZY KAŻDY MUSI CZY MOŻE BYĆ PRACOWNIKIEM PIERWSZEGO KONTAKTU.DODAJĘ ZE OPRÓCZ W/WYM WYKONUJEMY NORMALNĄ PRACĘ WYNIKAJĄCĄ Z ZAKRESU NASZYCH OBOWIĄZKÓW JAK RÓWNIEŻ MAMY OBOWIĄZEK BRAĆ UDZIAŁ OKOŁO RAZ NA KWARTAŁ W ZEBRANIU PRACOWNIKÓW PIERWSZEGO KONTAKTU BEZ PRAWA DO WOLNEGO W ZAMIAN Z CZAS KTÓRY POŚWIĘCAMY ZE SWOJEGO PRYWATNEGO ŻYCIA.
>>>W naszym Domu rola pracownika pierwszego kontaktu ,ogranicza się do prowadzenia zeszytu dotyczącego danego mieszkańca i rejestrowaniu w nim ważnych wydarzeń z życia w.w. Pod koniec każdego kwartału prac. Pierwsz .kontaktu pisze sprawozdanie z życia mieszkańca w tym okresie. Prac. pierwszego kontaktu ma również obowiązek jeden raz w roku uczestniczyć w zebraniu zespołu terapeutyczno - opiekuńczego, gdzie omawiany jest "jego' mieszkaniec. Na tym spotkaniu opowiada o w.w. Kwestia zakupów dla wszystkich mieszkańców u nas podlega opiekunom zespołu grup. Pozdr
>>>W Domu, w którym pracuje pracownik I kontaktu prowadzi zeszyt mieszkańca i omawia z zespołem problemy jeżeli jakieś wystąpiły . Spotkania zespołu mamy raz w tygodniu i jeżeli sytuacja mieszkańca tego wymaga to można omawiać jego przypadek co tydzień. Zakupy u nas robią pracownicy socjalni. pozdrawiam
>>>Totalna bzdura. PPK nie ma obowiązku rozliczania finansów podopiecznego tym zajmuje sie pracownik socjalny. PPK jest rzecznikiem, indywidualnym opiekunem, pomaga w codziennych czynnościach, dba o rozwój zainteresowań podopiecznego - w skrócie.
>>>>pracownik pierwszego kontaktu jest to osoba, która koordynuje prace indywidualnych zespołów terapeutyczno opiekuńczych i wspólnie z tymi zespołami opracowuje plan wsparcia dla mieszkańca i koordynuje prace tego zespołu. Wiem, że we Wrocławiu w szkole policealnej służ społecznych są osoby, które szkolą na temat indywidualnych planów wsparcia i pracowników pierwszego kontaktu.
>>>u nas są p.p.k jest nim każdy czyli pokojowa opiekunka terapeutka robimy zakupy rozliczamy się u pr. socj piszemy tz. pamiętniki prowadzimy dokumentacje i wykonujemy swoje obowiązki
>>>U nas ppk jest członkiem zespołu, a nie koordynatorem. PPK może być każdy zatrudniony w dps-e, a zatem również prac. gospodarczy, choć kładzie się nacisk, aby były to osoba bezpośrednio sprawująca opiekę. Nie sądzę, aby każdy sprawujący funkcję PPK był dobrym koordynatorem.
>>>to bardzo proszę podaj mi adres kto i gdzie szkoli PPK, pilne.
              Trochę tego było dużo, więc pewnie nie wszyscy przeanalizowali wszystko, ale szkoda było mi wykreślić niektóre wypowiedzi. Wszystkie one są ważne i ważne były w chwili pisania przez ich autorów. Jedni chwalili się tym jak fajnie pracują, inni jak pewnych obowiązków uniknąć, pozostali śmiało oceniali współpracowników. Ocenę merytoryczna każdej wypowiedzi pozostawiam czytelnikom. Różnorodność interpretacji, pozwala zadać sobie i nie tylko sobie pytanie ,"Czy nie można mieć wątpliwości w takiej sytuacji ?". Uważam ,że posiadanie wątpliwości, to dowód ,że myśli się wykonując te trudną pracę. (m.f)
Wypowiedzi pracowników zaczerpnąłem z Forów dyskusyjnych następujących Portali:
1. www.dps.pl/forum/
2. www.ops.pl

 

« powrót

Dodaj nowy komentarz

  • beata 10:56, 20 stycznia 2014

    Witam
    przeczytał wszystkie wypowiedzi z wielką uwagą. Każda wypowiedż jest inna i niewątpliwie bardzo ważna dla autora. Faktem jest, że były i będa w temacie PPK wątpliwości. Dodam, że sama mam w niektórych momentach wątpliwości;-)

    ale jedna wypowiedź mnie zastanowiła....to chyba była wypowiedź miszkańca DPs, który podaje, iż on nie ma Pracownika Pierwszego Kontaktu.I tu moje pytanie/watpliwości.....bo o ile Rozporządzenie mówi, że dom powinien posiadać Zespół, to nic nie mówi o tym kogo i ilu mieszkańców(czy wszystkich) powinien objąc swoim działaniem? (chyba że czegoś nie doczytałam)

    będę wdzięczna za odpowiedź:-)
    pozdrawiam Beata

    Odpowiedz
  • Autor 13:28, 20 stycznia 2014

    Odpowiedź Autora.
    Pani Beato!.
    Gratuluję na wstępie, jak pani pisze wszystko Pani przeczytała w tym "tasiemcu" uważnie. Rzeczywiście ma Pani słuszne pytanie?. Niestety , a to stanowi sedno mych rozważań, nieprecyzyjne Rozporządzenie o tym nic nie mówi. Wg. mnie jeśli Mieszkaniec posiada pełnie praw obywatelskich, ma prawo odmówić wskazania Pracownika. Narzucenie mu tej formuły wspierania wbrew jego woli byłoby naruszeniem jego praw. Zresztą Rozporządzenie mówi ,że wszystko powinno odbywać się jeśli jest to możliwe przy współudziale Mieszkańca. Jeśli Mieszaniec nie chce nie będzie współdziałał. W tym momencie inną formułę monitorowania procesu wspierania Mieszkańca powinni wypracować specjaliści w ramach Zespołu Terapeutyczno - Opiekuńczego. Tak naprawdę jest to problem Zespołu. Ważnym jest aby Mieszkaniec złożył stosowne oświadczenie na piśmie w tym względzie. Będzie to niezbędne dla kontroli. Proponuje co jakiś czas ponawiać propozycje do tego Mieszkańca aby dokonał wskazania PPK.
    Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • beata 8:11, 21 stycznia 2014

    Bardzo dziekuję za odpowiedź:-)...w jednej odpowiedzi kilka cennych uwag:-)

    pozdrawiam:-)

    Odpowiedz