Wyszukiwarka

0 wskaźniku zatrudnienia w Domach Pomocy Społecznej ciąg dalszy. Z cyklu przepisy w praktyce.

2014-02-23 13:14:48, komentarzy: 0

 

Dlaczego do tej sprawy powracam?. Ponieważ określony w Rozporządzeniu wskaźnik powoduje wiele niedomówień nie chodzi już o to, czy pracownicy nie zajmujący się wspieraniem Mieszkańca mogą być pracownikami pierwszego kontaktu, czy nie. Bo wiemy że Rozporządzenie dopuszcza taką sytuację, w przypadku ujecia tego zadania w zakresie obowiązków.  Najczęściej operujemy typem Domu oraz wskaźnikiem, 0,4, 0,6 na jednego Mieszkańca. W niuanse Rozporządzenia się, jednak nie zagłębiamy, więc trudno, szczególnie laikowi zrozumieć, ile osób powinno być zatrudnionych w Domu w dziale bezpośrednio zajmującym się Mieszkańcem. Opisywałem, to w jednym z tekstów uwzględniających ten temat na forach internetowych przez pracowników Domów. I tu trzeba niestety sięgnąć do źródła, czyli Rozporządzenia o funkcjonowaniu Domów, aby zrozumieć , kogo do tego wskaźnika można zaliczyć i się zalicza. Ponieważ nie ma tu prostego przełożenia na liczbę szczególnie opiekunów i pielęgniarek zatrudnionych w Domu. A Rozporządzenie mówi w odpowiednich paragrafach :
cytuję-"§ 2. 1. Dom funkcjonuje w sposób zapewniający właściwy zakres usług, zgodny ze standardami określonymi dla danego typu domu, w oparciu o indywidualne potrzeby mieszkańca domu.
2. W celu określenia indywidualnych potrzeb mieszkańca domu oraz zakresu usług, o których mowa w ust. 1, dom powołuje zespoły terapeutyczno-opiekuńcze składające się w szczególności z pracowników domu, którzy bezpośrednio zajmują się wspieraniem mieszkańców.
3. Do podstawowych zadań zespołów terapeutyczno-opiekuńczych należy opracowywanie indywidualnych planów wsparcia mieszkańców oraz wspólna realizacja tych planów z mieszkańcami.
Spełnianie przez Dom standardu świadczonych usług jest podstawowym zadaniem , każdego Domu posiadającego zezwolenie stałe na działalność. W chwili obecnej upłynął już ustawowy okres na zdobywanie standardu przez Domy samorządowe. Różnie to bywa w Domach prywatnych i prowadzonych przez inne podmioty.   A główny ich grzech, to bariery architektoniczne i brak wystarczającej liczby kadry. Ale pozostawmy te Domy, które nazywane są najczęściej Domami Seniora, a wypełniają taka samą rolę jak Domy Pomocy Społecznej. Kontrolę nad spełnianiem przez Dom standardu, sprawują Inspektorzy Wojewody. Czym grozi nie wypełnianie standardu?, może ono odprowadzić do cofnięcia zezwolenia na działalności tym samym zakazem przyjmowania nowych mieszkańców, nie mówiąc już o innych konsekwencjach w postaci kar finansowych. Wróćmy, jednak do naszego wskaźnika, czyli liczymy go w sposób następujący. Dzielimy liczbę członków Zespołu Terapeutyczno-Opiekuńczego przez liczbę Mieszkańców. Nie jest to tożsame, z zatrudnieniem w poszczególnych sferach funkcjonowania Domu. Ponieważ teraz jest ważne, kto został powołany Zarządzeniem Dyrektora Domu w skład Zespołu Terapeutyczno -Opiekuńczego, nie należy tutaj mylić z Działem Opiekuńczo- Terapeutycznym. Czy z osobami zatrudnionymi na tzw. pierwszym "froncie pracy z mieszkańcem". Do tej kwestii powrócę później. Co mówi, jednak Rozporządzenie, kogo można zaliczyć przy ustalaniu wskaźnika?, cytuję:" –, przy czym przy ustalaniu wskaźników zatrudnienia uwzględnia się również wolontariuszy, stażystów, praktykantów oraz osoby odbywające służbę zastępczą w domu, jeżeli pracują bezpośrednio z mieszkańcami domu; przy wyliczaniu wskaźnika udział tych osób nie może przekroczyć 30% ogólnej liczby osób zatrudnionych w zespole terapeutyczno-opiekuńczym;".
Kogo, więc z czystym sumieniem można zaliczyć w skład Zespołu terapeutyczno- opiekuńczego, aby wyliczyć wskaźnik. Wszystkie osoby zajmujące się bezpośrednio wspieraniem Mieszkańca, musi to oczywiście wynikać z zakresów obowiązków i stanowisk. Są, to specjaliści zatrudnieni w Domu, a zajmujący sie wspieraniem mieszkańca, wolontariusze, stażyści, praktykanci oraz osoby odbywające służbę zastępczą w Domu, jeżeli pracują bezpośrednio z mieszkańcami domu , tych ostatnich obecnie już nie ma. Ale stażyści , praktykanci ,wolontariusze są. I sprawa najważniejsza; Rozporządzenie nie wyklucza możliwości, aby pracownikami pierwszego kontaktu byli inni pracownicy Domu, pełniący z wyboru Mieszkańca rolę pracowników pierwszego kontaktu. Ważnym jest, aby te osoby, czyli wolontariusze, praktykanci , stażyści , pracownicy pierwszego kontaktu wywodzący się z innych działów nie stanowili więcej niż 30 %, wszystkich członków Zespołu. I tu posłużę się przykładem mego Domu dla 170 Mieszkańców. Według zaktualizowanego Zarządzenia na miesiąc styczeń w skład Zespołu wchodzi 104 członków, w tym 15 osób z poza działu zajmującego się wspieraniem Mieszkańca. A, ile powinno być, aby spełniać standard w tym zakresie:, a to policzmy wskaźnik 0,6 x 170 mieszkańców = 102, czyli 102 członków Zespołu daje osiągniecie wskaźnika. W skład Zespołu w moim Domu wchodzi 104 członków, bez wolontariuszy , praktykantów, stażystów, więc wskaźnik spełniamy. Ale, czy mieścimy się w tych 30% . 30 % składu 102 osobowego zespołu daje liczbę: 30,6 osoby., czyli włączając do zespołu 15 osób mamy jeszcze spory zapas. A, kiedy obecny skład Zespołu liczy 104 osoby, w moim Domu obecnie wskaźnik wynosi 6,2. A, gdy wliczymy praktykantów, to pewnie zbliżymy się do 6,5. A są, to praktykanci pracujący pełne godziny. Dlaczego  proponuję przekraczać wskaźnik, ponieważ jest to bezpieczniejsze niż go doganiać. Ze względu jednak, że i Mieszkańcy, jak i ich rodziny chciały by, aby wskaźnik wynosił praktycznie jeden na jeden, nie jest to praktycznie możliwe, koszty pobytu w Domu byłyby tak wysokie, że Domy mogłyby  stać puste, ponieważ nie było, by na nie stać ani rodziny ani samorządów. Dlatego tak istotne jest pokazanie jak w praktyce, liczenie tego wskaźnika wygląda. Czy powinno się go w Rozporządzeniu określać ?.Ja uważam,że tak. Chociaż zdania Dyrektorów Domów w kraju, są podzielone. Znaczna część Dyrektorów , szczególnie tych , których obecnie dotyka problem wolnych miejsc, wolałaby sama regulować zatrudnienie w zależności od liczby aktualnie zamieszkującej Dom Mieszkańców. Powiem szczerze, jeśli ta opcja wygra to, jak słyszałem na własne uszy od wysokiego rangą przedstawiciela Ministerstwa ten zapis może zostać usunięty z Rozporządzenia. Nie możemy, jednak do tego dopuścić, ponieważ stanowi, to poważne zagrożenie, przy braku zrozumienia niektórych organów założycielskich dla bezpieczeństwa Mieszkańców. Być może jestem tu czarnowidzem , bo nie dotknął mnie nigdy w tym Domu problem wolnych miejsc. A liczę ,że po pewnych innych uregulowaniach, zniknie problem wolnych miejsc w Domach i zniknie dyskusja na temat określania wskaźników. Być może lepiej, aby określenie wskaźników było bardziej czytelne i zrozumiałe. Tak jak dotyczy, to obowiązku zatrudnienia psychologa, co najmniej dwóch pracowników socjalnych na 100 mieszkańców, Rozporządzenie nie określa, jednak liczby ozapisu cytuję"§ 4. 1. Strukturę organizacyjną i szczegółowy zakres zadań poszczególnych typów domów określa opracowany przez dyrektora domu regulamin organizacyjny, przyjęty przez zarząd jednostki samorządu terytorialnego, a w przypadku domu gminnego – przez wójta, burmistrza lub prezydenta."opiekunów, pielęgniarek, terapeutów, fizjoterapeutów. Wszystko, to wynika z jednego Wszystko, więc zależy jak uzna Dyrektor, ile powinno być terapii w Domu, ile rehabilitacji. Ważnym aspektem tego zagadnienia jest zagwarantowanie bezpieczeństwa Mieszkańcom oraz własciwej jakości usług. Ja jestem zwolennikiem, że jednego, jak i drugiego powinno być jak najwięcej. Wynika, to z prowadzenia skutecznego programu wspierania Mieszkańca. Wszystkie, bowiem ogniwa mają wpływ na jakość życia i pracy z Mieszkańcem wszystkie te formy przenikają się nawzajem. Zresztą Dom Pomocy jest to tak specyficzna instytucja, w której pracują wyjątkowi nie zawsze przynajmniej finansowo doceniani ludzie, wszyscy bez względu na miejsce zatrudnienia, stanowisko tworzą pewien zamknięty podobny do rodziny, podział ról i wartości. I jak w każdej rodzinie nie da się wszystkiego dokładnie określić i zunifikować.
Kończąc, chciałbym powrócić, chociaż na chwilę do ogłoszonych przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej nowych założeń do zmiany Ustawy o pomocy społecznej. W przypadku domów jeden jest bardzo interesujący, tzn. zrównania praw Mieszkańców Domów z podopiecznymi Zakładów Opiekuńczo -Leczniczych, czy Leczniczo Opiekuńczych. Nie wiedząc, co to będzie oznaczało w praktyce, to można się domyślać, że poprawi to jakość opieki medycznej dla Mieszkańców Domów. Oby tak było. Do założeń powrócę.(m.f) (23.02.2014)

 

« powrót

Dodaj nowy komentarz