Wyszukiwarka

Co robią pielęgniarki w Domach Pomocy Społecznej?. Czy są tam potrzebne?.Czy chodzi tyko o pielęgniarki , czy o coś więcej?.

2013-11-29 18:54:08, komentarzy: 2

 

Poruszam dzisiaj trudny i dość powiem śliski temat, który może wywołać burzę lub milczenie, bo ktoś uzna o czym tu mówić. Pielęgniarki, w Domach, powiem na wstępie krótko. Muszą i powinny być. Jeśli , ktoś myśli, inaczej, to jest w dużym błędzie i nie zna przepisów. Do podjęcia tego tematu, zachęciły mnie a wręcz sprowokowały wypowiedzi Opiekunów, Pielęgniarek na jednym z forów internetowych, Niektóre przytoczę oraz się do nich częściowo   ustosunkuję. Bo racja w tym względzie jest po obu stronach. A dyskusja wieczna. Oczywiście, opierać się będę także na własnym doświadczeniu. Przede wszystkim , kiedy zaczniemy o tym mówić, powiedzmy szczerze, nie poruszamy tutaj tematu, Opiekunów, którzy pracują w Domach, traktując pracę jako zło konieczne, bo nie ma innej, a zarabiać trzeba. To samo dotyczy pielęgniarek, tych które pomyliły się w wyborze zawodu, ale nie zmieniły go i zatrudniły sie w Domu Pomocy Społecznej. Tak w przypadku Opiekunów, jak i Pielęgniarek, chciałbym mówić o tych, którzy pracę w Domu Pomocy Społecznej traktują jako powołanie i swą misję w pomaganiu drugiemu człowiekowi. Chciałbym zadać jedno pytanie, zadawałem je wielokrotnie pielęgniarkom, czym różni się pielęgniarka od opiekuna. Na pewno wiedzą w swym zakresie zawodowym. Bo poziom wykształcenia, to niekiedy mają równy, opiekunem może być osoba z średnim wykształceniem , a w chwili obecnej wielu jest z wyższym, tak jak wiele pielęgniarek jest jeszcze ze średnim wykształceniem. Zdobycie jakiegokolwiek zawodu, który dotyczy pracy z ludźmi np. lekarz, nauczyciel, pielęgniarka i tak można, by wymieniać wiele, nie daje mu wraz z dyplomem doskonałej wiedzy, miłości do ludzi, autorytetu czy innych przywilejów. To wszystko zdobywa się w trakcie pracy, szczególnie z ludźmi, potrzebującymi pomocy, którzy są zdani na nas. I, dlatego takie wypowiedzi , które przytoczę poniżej dotyczą zupełnie czegoś innego. A czego?. O tym za chwilę. ( wypowiedzi przytaczam w oryginale)
Wypowiedź 1. "Jestem bardzo ciekawy co robią pielęgniarki w innych depsach?? Pracuję już 5 lat w dps i mam nie pochlebną opinię o moich koleżankach. Mało tego, że zarabiają dwa razy więcej ode mnie to nic nie robią , większość nie ma uprawnień zawodowych , a byle pierdołę zgłaszają w przychodni albo dzwonią na pogotowie! Nawet iniekcji nie zrobią co mówić o założeniu cewnika a broń Boże, uridona !!!! Szlachta DPS??? Jestem rat med na etacie starszego opiekuna i robię wszystko za salowe ,których nie ma , za pielęgniarkę , za opiekuna ! Może depsy to przechowalnia dla nieudaczniczek ?? "
Wypowiedź 2. " Mam podobne zdanie co Twoje. Pracuje w DPS jako starszy opiekun. Mam często wrażenie, że pracuję na dwóch etatach- jako opiekunka i pielęgniarka. Nasze panie w białych fartuszkach, jedynie co robią, to podają leki podopiecznym. I na tym ich praca polega. My, natomiast (opiekunowie)odwalamy za nich robotę - chodzimy z mieszkańcem do lekarza, jeździmy po szpitalach i przychodniach. Zawsze w takich przypadkach jesteśmy pytani o leki i tym podobne sprawy. Oczywiście, ten temat był niejednokrotnie poruszany na zebraniach z Dyrektorem. Oczywiście, kierownictwo jest za pielęgniarkami. Twierdzą, że one mają TYYYLE pracy. Zawsze byliśmy gorzej traktowani, w poborach, nagrodach. Czy w Waszych Domach jest, podobnie, czy tylko nasze odstają od normy ?"
Wypowiedź 3. "Kiedy powołano kasy chorych przez domy przetoczyła się fala protestów Pań pielęgniarek. Pamiętam swego czasu jak w jednym z domów (nie wymienię gdzie) przeprowadzono fotografię dnia pracy poszczególnych pracowników. Sam widziałem wierzcie, czy też nie, ale fotografia sporządzona ręką pielęgniarki wyglądała tak cyt "800 - 900 podawanie leków; 900 - 1400 czekanie na dzwonki, 1400 - 1500 przygotowanie dokumentacji medycznej dla lekarza, 1500 - 1800 czekanie na dzwonki" jak to przeczytałem to sam nie
wierzyłem. Tak, że po takim raporcie średni personel medyczny został zredukowany do 0,5 etatu i to z przychodni, na krzyki i rwetes była fotografia dnia pracy."
Wypowiedź. 4 "U nas Panie Pielęgniarki (nie ironizuję) pracują na równi z resztą personelu, oprócz typowej pracy pielęgniarskiej, to mają - kąpiele, golenie, wymianę pościeli itp. jak trzeba to przejadą się z mopem (ręka w rękę z pokojowymi) po korytarzach lub pomogą sprzątać pokoje mieszkańców, współpracują z terapeutami, socjalnemu też korona z głowy nia spada, gdy np wykąpie klienta, bo akurat istnieje taka potrzeba. Jakie czekanie na dzwonki. Zarobki identyczne z opiekunami kwalifikowanymi, za dużo, żeby zdechnąć, za mało, by przeżyć."
Wypowiedź. 5 "Nie wiem w jakim DPS-ie pracujesz i co tam robisz jako opiekun. Każdy ma swój zakres obowiązków i powinien się z niego wywiązywać niezależnie od tego jaką funkcję pełni. Nie zapominaj proszę, że to na pielęgniarce dyżurnej spoczywa odpowiedzialność za zdrowie i życie mieszkańców i dlatego jej pobory będą większe od twoich. Nie zgadzam się z twoim stwierdzeniem ,że masz o połowę mniejsze pobory od pielęgniarki, co najwyżej o jakieś 100-150 zł A tak w ogóle, skoro nie wiesz za co biorą pieniądze pielęgniarki, to może zastanów się za co ty bierzesz forsę?. W obecnych czasach nie ma pielęgniarek bez uprawnień. Wszystkie mają wykształcenie średnie co najmniej. A to , że nie ma salowych to chyba nie jest winą pielęgniarek, a dyrekcji, że zatrudnia za mało personelu niższego. Nie rozumiem cię, skoro jesteś takim dobrym ratownikiem medycznym, to dlaczego nie pracujesz w pogotowiu? Albo nie przekwalifikujesz się na pielęgniarza? A wreszcie może, to ty jesteś nieudacznikiem i potrafisz tylko krytykować i obrażać innych. Czasy komuny minęły i nie ma już jak dawniej, że wszyscy po równo. Zamiast biadolić wywiązuj się dobrze ze swoich obowiązków służbowych i nie zaglądaj w kieszenie innych."
Wypowiedź.6 "To prawda, że każdy swój zakres obowiązków powinien znać. To tyczy się również pielęgniarek. To one właśnie powinny wykonywać wszystkie czynności medyczne i pielęgnacyjne. Dlatego też, nie rozumiem dlaczego to my, opiekunowie, musimy z mieszkańcem chodzić do lekarza i jeździć po szpitalach. Myślę, że to do ich obowiązków powinno należeć.
Odpowiedzialność za zdrowie i życie mieszkańca nie tylko spoczywa na pielęgniarce ogólnej, ale również na opiekunie. Przecież, to on pierwszy jest przy sytuacji zagrożenia mieszkańca.
Co do poborów, to uważam, że pielęgniarki i opiekunowie powinni zarabiać tyle samo! Widać ..... - dla Ciebie 100-150zł., to jest nic. Dla mnie NIE !!!"
Wypowiedź.7 " Pisząc o zakresie obowiązków miałam na myśli dosłownie wszystkich. Zgadzam się też z Tobą ,że czynności medyczne i pielęgnacyjne należą do pielęgniarek. A co do wyjazdów do specjalistów to należy do opiekunek, a to z prostego powodu, że opiekunek na dyżurze jest więcej.
Poza tym często z mieszkańcami jeżdżą też panie salowe , bo taki wyjazd nie wymaga obecności pielęgniarki, a jeżeli mieszkaniec jedzie do szpitala celem leczenia, to zazwyczaj jedzie karetką i bez personelu z DPS.
Zastanów się proszę co, by było gdyby pielęgniarka dyżurna pojechała z przewozem, kto wtedy robiłby opatrunki, iniekcje czy rozkładał leki?
Niektóre opiekunki pewnie dały, by sobie z tym radę ,ale nie o to chodzi. Każdy ma zawód jaki sobie wybrał . Jeszcze jak chodzi o to, kto jest pierwszy w sytuacji zagrożenia życia mieszkańca to też kwestia sporna. Różnie to bywa raz pierwszą osobą jest opiekunka, a innym razem salowa, czy pielęgniarka.
Kolejny aspekt, to pobory. Dla mnie 100-150 zł., to też dużo .Nie rozumiem dlaczego się denerwujesz, że zarabiacie mniej od pielęgniarek? Panie salowe też zarabiają mniej niż opiekunki i też jest, im z tego powodu źle ,a też zajmują się mieszkańcami, tzn. wykonują toalety, przewijają i karmią mieszkańców. Te czynności na moim oddziale wykonują i pielęgniarki i opiekunki i salowe jest współpraca. A sprawiedliwie to nie znaczy po równo. Przecież dyrektor też bierze wysoką pensję, a jego zastępca mniej. Często jest tak ,że to zastępca wykona więcej widocznej pracy od dyrektora, ale na kim spoczywa główna odpowiedzialność?? ".
Wypowiedź.8 " Wszyscy zarabiamy za mało, ale nie mamy na, to wpływu. Najważniejsza w pracy jest współpraca całego personelu na oddziale i, wtedy nikt nikomu nic nie wytyka. Razem się pracuje i razem pije kawę. Trzeba sobie pomagać w trudnych chwilach, a nie utrudniać i tak ciężkie życie. Nikt nie jest doskonały ,a czasem po prostu ma się zły dzień i w czymś się nie domaga, ale, czy to jest powodem, żeby taką osobę od razu skreślić? No, chyba że ktoś stale uchyla się od pracy, to wtedy najlepiej zgłosić, to przełożonemu, aby sobie z taką osobą porozmawiał.
Pozdrawiam serdecznie wszystkie opiekunki i życzę miłej współpracy z pielęgniarkami.
i moja dobra rada zwolnij się i kobitek nie obrażaj, bo ja pracuję w DPS-sie i wiem jak dużo siły muszą włożyć w jedną toaletę leżącej osoby, a Ty chłop i zamulasz:)):)"
Wypowiedź.9 " Drogie Panie i Panowie (którzy też pracują w dps-ach), wszyscy pracują na rzecz mieszkańca, a tak naprawdę po to, aby na koniec miesiąca zgłosić się do kasy po wypłatę. Człowiek jest takim "zwierzęciem", który chce przeżyć najmniejszym kosztem. wszystkie te konflikty i szukanie winnych jest bez sensu. Szanujmy się wzajemnie, bądźmy sobie życzliwi, a łatwiej nam będzie na tym padole. Nie udowadniajmy innym, że my tu mieszkający między Odrą a Bugiem mamy taką modlitwę "Panie Boże, niech pada na moje ziemniaki i sąsiada siano" wszyscy się z tego śmiejemy a tacy jesteśmy. Nie cieszy nas kogoś sukces, ale jego klęska. Ile radości przeżywamy, gdy zwolnią gdzieś Dyrektora, czy Kierownika. Natomiast pałamy nienawiścią, gdy kolega z pracy nagle awansuje, wszyscy szukamy podtekstów, koneksji rodzinnych, czy też kochanek (-ów). Długo domy nie będą płacić zadowalająco swoim pracownikom. Jedyny argument, to podaż i popyt pracy. Brak budowlańców spowodował podwyżki płac. Bark ludzi do pracy w dps-ach też, to spowoduje. Nic nie zmusi pracodawcę (choćbyśmy jak Rejtan leżeli pod sejmem) do płacenia wyższych pensji, jeżeli będzie miał za bramą chętnych do pracy za oferowane wynagrodzenie. Proszę o trochę życzliwości do współpracujących, a będzie nam łatwiej w tych trudnych czasach."
Wypowiedź.10 " ....... uważam, że indywidualne plany wsparcia są fikcją. Mieszkaniec ich nie potrzebuje, nie ma problemów, tylko personel ich szuka.
TYLKO PYTANIE DLA KONTROLUJACYCH PO CO TA KOMEDIA?
Te problemy nie są mieszkańca , tylko nasze, bo on uważa, że nie ma, a my robimy wszystko pod kontrol i dla kontroli. To, że on się nie myje i brzydko pachnie to mu nie przeszkadza, tylko nam To czyj, to problem?
zamiast poświęcać czas mieszkańcom to poświęca się czas wpisom dla dobra czyjego?, bo nie mieszkańca.
często mieszkaniec nie wybiera pracownika pierwszego kontaktu, a i personel nie chce robić sobie problemu, często odmawia mieszkańcowi ,bo za dużo jest pisania..., a za taka pensje nie będzie sie brało dokumentów do domu. Dochodzą jeszcze chore pisma, które trzeba przygotowywać do zamówień publicznych...PRZYGOTOWAĆ GOTOWCA"
Kończę już z tym przytaczaniem wypowiedzi i powiedzmy sobie, o czym one świadczą. Oj, o wielu sprawach, przede wszystkim o podejściu do nałożonych obowiązków. Tylko, to podejście wynika z braku podstawowej wiedzy o funkcjonowaniu Domu. O pracy w Zespole, założonym celu i osiąganiu go wspólnie. A, czy to wina tych wypowiadających się, częściowo tak, ale wynika, to głownie z atmosfery pracy, jasno stawianych zadań i wymagań, w stosunku do pracowników. Ostatnia wypowiedź świadczy także o braku podstawowej wiedzy z zakresu funkcjonowania Domu. Tak naprawdę nie tylko Domu, ale o życiu człowieka i jego potrzebach. Duże znaczenie w tych wypowiedziach ma także anonimowa wolność wypowiadania się bez konsekwencji w internecie. Bo na spotkaniu pracowników lub z Dyrekcją, trudno by było to powiedzieć, a mówic trzeba. Powiem tak, wypowiedzi te pozostawiam osądowi czytelników, niech każdy z nas zidentyfikuje się z fragmentami bądź całymi wypowiedziami. Osoby znające Domową rzeczywistość od strony merytorycznej, pozostałe związane z organizacją pracy i konsekwencją w zakresie kierowania ludźmi. Ja z niektórymi wypowiedziami , się w całości lub częściowo identyfikuję. Nie powiem, z którymi, niech każdy je oceni. Na pewno powiem jedno, to co napisałem wcześniej, pielęgniarki w Domach pomocy są bardzo potrzebne, szczególnie te umiejące pracować w Zespole i rozumiejące potrzeby Mieszkańców Domu. Pojawił się tutaj zawód "ratownik medyczny", niestety w obecnej sytuacji prawnej może on być jedynie opiekunem, nie może wykonywać swego zawodu. Jest, to zawód, który powstał do wykonywania w placówkach służby zdrowia i to nie we wszystkich. A bez umocowania prawnego "zero" odpowiedzialności za życie i zdrowie, tej odpowiedzialności, które ma pielęgniarka. I tu jest sedno całej sprawy, że nie wyobrażam sobie pracy szczególnie z ciężko chorymi Mieszkańcami, bez wykwalifikowanych Pielęgniarek, ale tych oddanych drugiemu człowiekowi, a nie przychodzących tylko do pracy. Bo czuje się, wtedy w swej pracy bezpieczniej. Oczywiście, miały rację te osoby wypowiadające się, że nie można wysłać pielęgniarki, jeśli nie ma takiej potrzeby z Mieszkańcem poza Dom i pozostawić bez pozostałych Mieszkańców bez fachowej opieki medycznej.  Widzę tutaj , że niektórzy nie wiedzą, że pielęgniarka ma określone uprawnienia, i to że konsultuje się z lekarzami w trudnych przypadkach jest prawidłowe. Z życiem ludzkim nie można igrać i eksperymentować. O, ile wiem to i ratownicy medyczni są w stałym kontakcie z lekarzem. O zarobkach już wypowiadać sie za bardzo nie chcę, nie dlatego, że unikam tego tematu. Powiem jedno są one na pewno za niskie w stosunku do obciążenia fizycznego , psychicznego i zakresu odpowiedzialności, a także nie płacenia za pracę pozorowaną a faktyczne zaangażowanie.
Odpowiadając na zadane w tytule pytanie, powiem od siebie, Pielęgniarki w Domach Pomocy Społecznej są bardzo potrzebne. A co maja robić, o tym świadczyć powinny ułożone przez przełożonych i konsekwentnie wymagane zakresy obowiązków. Zakresy te dotyczą zresztą wszystkich pracowników Domu.
Ps. W związku z tym, że minął nasz szczególny Dzień Pracownika Socjalnego zadawano mi pytania lub dzielono się własnymi uwagami na temat nagród. Powiem , krótko uważam, że nagrody powinno się przyznawać za pracę, bez względu na staż pracy, za staż każdy z nas otrzymuje dodatek do pensji. O nagrodzie decyduje obiektywna ocena pracownika, nawet, jeśli pracuje tylko rok.






 

« powrót

Dodaj nowy komentarz

  • Kska 21:46, 24 marca 2015

    witam , mam wielką prosbę tez pracuje jako opiekun dps , Prosze pomózcie mi napisac prośbę o ptzekwalifikowanie na starszego opiekuna , tak aby nie zostało odrzucone tylko załatwione pozytywnie .Bardzo Was proszę ...........

    Odpowiedz
  • Jakub 9:37, 7 października 2016

    to wykwalifikowanie w dps różnie wygląda, czasami pielęgniarki mają mniejszą wiedzę od opiekuna medycznego

    Odpowiedz