Wyszukiwarka

Dlaczego? Zdecydowałem się na bycie I kontaktem. I pełnię tą rolę od ponad roku.

2013-10-19 15:33:31, komentarzy: 0

 

2013-08-16 18:44:17, komentarzy: 7

Długo zastanawiałem się, czy zdecydować się na bycie Pracownikiem I Kontaktu, prawo mi tego nie zabrania. Zawsze prezentowałem, teorię, że jako Dyrektor nie powinienem, nim być. Dlaczego? Ponieważ twierdzę, że w tej instytucji, w której żyje tak wiele osób , ta jedna może poczuć się wyróżniona, a inne odrzucone. Jednak, czy tak będzie zależy tylko ode mnie; od mojej rozwagi w traktowaniu Mieszkańca.
I mam zapewne rację, kiedy głoszę , że dyrektor nie powinien podejmować się tej funkcji, nie powinien dawać powodów do dyskusji, Mieszkańcom , którzy będą mówili, że podopieczny Dyrektora będzie miał lepiej, ale czy na pewno lepiej, żyjąc w tej zbiorowości. Może i tak , do dnia dzisiejszego sam reprezentowałem ten pogląd.
Dlaczego, jednak zdecydowałem się?. Gdy stwierdziłem , że powinienem to zrobić, kiedy autentycznie, nie licząc na wyimaginowane korzyści wg, ktoś mnie wybierze i o tym przekona. Po drugie teorie , które głoszę będę mógł sam zweryfikować przed swym podopiecznym, Zespołem Terapeutyczno-Opiekuńczym i samym sobą.
Jak do tego doszło, że złamałem się?
Od dłuższego czasu, jako dyrektor zajmowałem się jednym z Mieszkańców, szczególnie ze względu na jego podstawowy problem, to jest spożywanie alkoholu niekiedy w nadmiernych ilościach, wspierałem w tym względzie ówczesnego jego pracownika I Kontaktu. Musiałem prowadzić z, nim rozmowy, kiedy skarżyli się inni mieszkańcy na uciążliwego będącego pod wpływem alkoholu współmieszkańca. Udawało sie, to niekiedy z pozytywnym skutkiem. Okresy niepicia udawało się wydłużać. Życie jest, jednak życiem, nigdy nie ukrywałem, przed nim mego niezadowolenia ze względu na spożywanie alkoholu. Po jednym z zamkniętych leczeń, na które się sam zgłosił, przekazał mi do poczytania swój napisany w trakcie leczenia "Picorys" . Był on wydaje mi się dobrze napisanym" życiorysem picia", a zarazem życia. Miałem okazję poznać go jako inteligentnego człowieka, który mając ukończone wyższe studia, w trakcie pracy zawodowej, mając ku temu okazje wpadł w pułapkę alkoholową. Leczenie nie przyniosło oczekiwanego skutku, w swym " picorysie ", bardzo negatywnie według niego oceniał jego przebieg i podejmowane zabiegi terapeutyczne. Trochę w tym było także manipulacji, w której jest on bardzo dobry.
Podkreślam, nasze rozmowy nie należały do przyjemnych, rozmawiając z nim wiedziałem, że rozmawiam z człowiekiem chorym, z choroby, której nie zdaje on sobie sprawy. Szanując jego godność jako człowieka, mówiłem mu wprost o jego problemie , nie owijałem nic w bawełnę, mówiłem mu bez ukrywania prawdy co myślę o jego piciu i co myślą o jego nałogu inni.
Bardzo lubił i zawsze cenił sobie rozmowy z psychologiem i właśnie Panią Krysię – psycholog wybrał na swój I Kontakt, jednak Pani Krysia ze względu na zmianę miejsca zamieszkania zmuszona była, odejść z pracy. Pozostała sprawa, kto będzie jego pracownikiem I Kontaktu?. Wybrał mnie. Argumentował ten fakt , że i tak ja jestem jego powiernikiem i doradcą poprosił mnie, abym się zgodził. Po długiej rozmowie, zadając mu pytanie, Czy wie, co robi?, mając na myśli moje poglądy jak z jednej strony zadeklarowanego przeciwnika spożywania alkoholu na terenie Domu. Odpowiedział , że wie i zrozumie moje najtrudniejsze posuniecie jako dyrektora w oderwaniu od Pracownika I kontaktu, ponieważ mnie ceni i ma do mnie zaufanie. ( Czyżby kolejna manipulacja, czy szczerość?) 

Jednak ze względu , na dodatkowe obciążenie czasowe i faktyczne problemy, które mnie czekały, długo zastanawiałem się. Przeważyło, jednak przeświadczenie, że nie jestem tylko jak, by się to wydawało, administratorem Domu, ale także jego pracownikiem , człowiekiem od pomagania. I zdecydowałem się. Podczas  Zespołów Terapeutyczno -Opiekuńczych, na którym mój podopieczny jest  omawiany, a ja przedstawiam swe diagnozy  jego problemów , w kontekście realizacji dotychczasowego planu wsparcia. Wszystkie materiały  oraz projekty planów uzgadniam z podopiecznym, co potwierdza mi swym podpisem, zawsze razem jesteśmy podczas spotkań Zespołu na którym jest omawiany.   Jednego jestem tylko zawsze niepewny, czy będzie on   trzeźwy i czy dotrzyma danego mi słowa. Z tą kondycją na spotkaniach Zespołu bywało różnie, plany realizujemy także różnie, ale jedno co mogę powiedzieć zmieniło się wiele. Mój podopieczny w znacznym stopniu ograniczył picie alkoholu, przerwy miedzy piciem wydłużają się , a ciągi są bardzo krótkie. Jest wiele innych korzyści, ale do pokonania jego podstawowego problemu jeszcze daleko. Nie jest łatwo, tylko w naszej pracy nigdy nie jest łatwo. Nie można iść na skróty, trzeba cierpliwości i nie można zniechęcać się porażkami. Bo my od razu świata nie naprawimy, ale musimy się starać, to robić. To jest nasze zadanie , które przyjęliśmy na siebie podejmując tę pracę. Zaznaczmy jeszcze, że wszystkie działania podejmowane w ramach tej roli, podejmujemy poza wszystkimi obowiązkami wynikającymi z umowy o prace na swym stanowisku. Wszystkim koleżankom i

kolegom Pracownikom Pierwszego Kontaktu, życzę dużo satysfakcji w swej pracy i jak najmniej zwątpień. Pamiętajmy wszystko to czynimy  dla dobra naszego Mieszkańca. (m.f)

 

  • http://s2.manifo.com/mf/image/mf-avatar.pngMariusz7:14, 18 sierpnia 2013

To o czym Pan pisze ma sens,bo prawdą jest,że pracownik I kontaktu może być doskonałą bazą informacji o człowieku przebywającym w DPS.Tylko czy wszyscy pracownicy I kontaktu traktują to serio a nie jako wymysł dodatkowego obciążenia do wykonywanych obowiązków, no i po to żeby " wykazać" się przełożonemu?Czytam uważnie wszystkie Pana rozważania na temat pomocy i jestem pod wielkim wrażeniem,Pan jest nie tylko zawodowcem ale także pasjonatem tego co robi.Gratuluję i pozdrawiam Pana i wszystkich pracowników DPS.

  • http://s2.manifo.com/mf/image/mf-avatar.pngOdpowiedź Autora Blogu.10:27, 18 sierpnia 2013

Odpowiedż Autora.
Panie Mariuszu, ma Pan rację, i pracownicy, dyrektorzy, zesopły terapeutyczno- opiekuńcze mogą tę rolę pracownika traktowac jako zło konieczne. Jest to jednak wymóg nałożony Rozporządzeniem Ministra i jest obowiazkowe, można to jednak wykonywać formalnie, tylko dla kontroli,albo autentycznie i praca z Mieszkańcem bedzie bezproblemowa.Wyniki pracy pracownika pierwszego kontaktu są monitorowane i weryfikwane przez Zespół Terapeutyczno -Opiekuńczy, oczywiście dobrze działający. Tu się nic nie powinno dać upozorować, aby upodobać się dyrekcji, tu nic nie fa śię ukryć. Kto będzie tak robił, może się zdziwić jakie efekty w pracy z mieszkańcem ma Dom.

  • http://s2.manifo.com/mf/image/mf-avatar.pngELŻBIETA8:13, 12 września 2013

Moim zdaniem funkcjonowanie takiej ,,instytucji,, jak pracownik I kontaktu nie można traktować jako jakiś dodatkowy obowiązek. Myślę że dużo by to ułatwiło w pracy ale głównie w kontakcie mieszkaniec - pracownik i pracownik -kierownik, Obecnie w naszym DPS nic takiego nie funkcjonuje(jedynie na papierku) a zespół terap - opiekuńczy podzielony jest wg aneksów.Tzn jeśli mamy 6 aneksów mieszkalnych śr po 10 osób na każdym to do takiego aneksu przypisana jest pielęgniarka jako kierownik oraz 2 opiekunki i pokojowa. Ta grupa zajmuje sie uzupełnianiem kart mieszkanek. Nie ma czegoś takiego jak opracownie planu wsparcia wspólnie z całym zespołem. karta mieszkańca idzie ,,w obieg,, i każdy wypełnia swoją część. Według mnie to jest zupełnie bez sensu bo ja czytam np wpis pani rehabilitantki że mieszkanka chetnie uczestniczy w ćwiczeniach a wiem że tak nie jest i powinnyśmy wspólnie się zastanowić dlaczego tak jest i temu jakoś zaradzić, podobnie jest z wpisami terapii. A cały zespół zbiera sie nie częściej niż raz w roku!! i wtedy też nie porusza sie problemów mieszkanek tylko niesnaski odwieczne między personelem kierow i dyr. no tak chyba być nie powinno.
Ja np mam przypisana osobę I kontaktu która nie żyje juz od 2 lat, siostra jest 4 lata w Domu i nie ma żadnej .Wyobrażam sobie o ile łatwiej by bylo nam rozwiązywać wszelkie problemy a tym samym pomagać skutecznie mieszkankom gdyby to wszystko funkcjonowało tak jak należy,a wiec nie zgadzam się z tym panie Mariuszu źe było by to jakieś obciążenie czy dodatkowy obowiązek. SA to przełożony by się wykazał przed nami że potrafi coś takiego zorganizować i doprowadzić do funcjonowania. Podstawą dobrych relacji miedzy pracownikiem a kierownikiem jest wzajemny szacunek, a jak szanować osobę która nie potrafi ogarnąć pracy i steruje głównie pod swoje ,,widzi mi się,,gdybym miała wpływ jako PPK to uparcie bym dążyła do tego by moja mieszkanka nie marzła w nocy tylko dlatego że pani kierownik rano śmierdzi w pokoju i KARZE NAM OTWIERAĆ OKNA ! walczyłabym też o to żeby nie kąpać na siłe mieszkanki codziennie jesli płacze i nie chce tego robić.Nie pozwoliłabym żeby moja podopieczna miała zamkniety pokój przez cały dzień, naszpikowana lekami ma potrzebę położyć sie w ciągu dnia! a ona biedna stoi i placze pod drzwiami.
ale nie mam takich możliwości, więcej, nie mogę sie nawet odezwać...

  • http://s2.manifo.com/mf/image/mf-avatar.pngAutor18:40, 12 września 2013

Odpowiedź Autora:
Działalność pracownika I kontaktu wynika z Rozporządzenia o funkcjonowaniu Domów , dotyczy to także Zespołu Terapeutyczno Opiekuńczego. Opisałem to dokładnie na stronie. Pracownik I kontaktu powinien być wybrany przez Mieszkańca , jeśli ten wybór jest niemożliwy ze względu na brak kontaktu, to przydziela mu go Zespół. Gdyby PPK i Zespół działały prawidłowo to nie mogło by dochodzić do takich sytuacji o jakich Pani Pisze. Jak wg. mnie na podstawie Rozporządzenia powinien funkcjonować Zespół piszę na stronach . I w tej sprawie nie mam nic do dodania. Brak PPK lub Zespołu jest to poważne uchybienie w pracy Domu. Każda Kontrola Wojewody może to zakwestionować jako naruszenie Standardu.

  • http://s2.manifo.com/mf/image/mf-avatar.pngELŻBIETA21:56, 12 września 2013

no to Rozporządzenie sobie a Dom sobie. Ja dokładnie przeczytałam tekst o pracownikach Ikontaktu co jeszcze bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu że powinno to funkcjować i to dla dobra wszystkich. Nie bardzo rozumiem jak można sie od tego tyle lat ,,migać,,ale zapytam przy najbliższym spotkaniu, koniec roku sie zbliza to może będzie jakieś podsumowanie.

  • http://s2.manifo.com/mf/image/mf-avatar.pngAutor17:51, 13 września 2013

Odpowiedź Autora: Proszę poczytać głównie zapisy Rozporządzenia, w tych sprawach jest ono bardzo przejrzyste i jasne Mój tek jest tylko " moją interpretacją".

  • http://s2.manifo.com/mf/image/mf-avatar.pngAutor17:55, 13 września 2013

Odpowiedź Autora:Pani Elżbieto, proszę głównie poczytać Rozporządzenie Ministra. W tych sprawach jest ono jasne i przejrzyste. Mój tekst jest " wyłącznie moją interpretacją jego zapisów.

« powrót

Dodaj nowy komentarz