Wyszukiwarka

Miłość i oddanie, szacunek dla osób starszych, gwarantowane prawem. Czy to możliwe?.

2013-10-19 15:48:33, komentarzy: 0

 

2013-09-29 11:48:18

 

Za dwa dni obchodzić będziemy Międzynarodowy Dzień Osób Starszych. Został on ogłoszony przez Organizację Narodów Zjednoczonych, kolejny dzień, w którym mamy zwrócić uwagę własną oraz całego społeczeństwa na pewną grupę społeczną, tym razem na ludzi starszych. I fajnie, jeśli tylko, chociaż w tym dniu, będziemy milsi do swych starszych sąsiadów, czy w rodzinie będzie ok. Zaliczymy kolejny Dzień, tak jak Dzień Babci, Dzień Dziecka i wiele innych , których długo, by trzeba było wymieniać. Ale zapytajmy siebie sami, czy, aby być normalnymi tj. uprzejmymi odnoszącymi się z szacunkiem do starszego człowieka , to trzeba wynieść z rodziny?, szkoły?, środowiska bliższego i dalszego?. To jest to samo, kiedy z okazji Dnia Dziadka, czy Babci zgłaszają się do Domu Pomocy Społecznej, nauczyciele ze szkół i przedszkoli proponują przyjście z dziećmi i zorganizują występ. Znów powiem trzeba przyklasnąć tej inicjatywie, tylko czy ta jednorazowa wizyta, niekiedy nie bezinteresowna ze strony nauczyciela,( szczególnie, gdy musi wykazać się do awansu), pozwoli wyrobić szacunek dla starszej osoby. Kiedy wraca ona do domu, a tam rodzice źle wypowiadają się na temat swych rodziców, nie odwiedzają ich, chociaż na urodziny imieniny, dzień Ojca czy Matki, nie idą z dzieckiem do własnej Babci, czy Dziadka w dniu ich Święta. Przedszkole, szkoła nie nauczy dziecka tego czego nauczyć może własnym przykładem rodzic. Kiedy na dzień zmarłych nie prowadzi się swego dziecka na grób matki, ojca a dla dziecka babci dziadka. I znów oczywiście robi, to na pewno przedszkole, czy szkoła. Dlaczego wspominam w tym miejscu o tych faktach, ponieważ czytając relację z Kongresu" Obywatel Senior" w Chorzowie, a szczególnie fragmenty wypowiedzi Rzecznika Praw Obywatelskich zmusiło mnie do refleksji nad tym co Pani Irena Lipowicz mówi. Cytuję za Gazetą Wyborczą-" Senior panicznie się tego boi -, że rodzina umieści go w domu pomocy wbrew jego woli. - Należałoby zmodernizować instytucję ubezwłasnowolnienia - mówiła Lipowicz. Ubezwłasnowolnienie miało sprzyjać ochronie, służy zagarnianiu majątku, pozbawiania prawa głosu najstarszych w rodzinie. - Nie ma mechanizmów, zapewniających bezpieczeństwo osób w sędziwym wieku, które we własnym mieszkaniu doznają przemocy ze strony dzieci - mówiła Lipowicz. Elementem obrony może być testament. Ale lepsza byłaby możliwość powoływania pełnomocnika, który byłby upoważniony do działania w naszym imieniu na wypadek utraty pełnej świadomości. To nie musi być dziecko, czy wnuk, ale krewny w linii bocznej albo przyjaciel "- koniec cytatu. . Pani Rzecznik poruszyła tu wiele zagadnień, z którymi mam do czynienia w codziennej pracy. Rozpocznę od tego czy naprawdę starszy człowiek musi się bać ,że zostanie umieszczony wbrew jego woli w Domu Pomocy Społecznej. Odpowiem, że nie. Są przepisy prawne chroniące go przed tym. Oczywiście, ale te przepisy stosuję ludzie i nie wiem, czy znajdzie się tak skonstruowana Ustawa , której nie da się obejść. Ale przejdźmy do konkretów. Na każde umieszczenie w Domu Pomocy, musi wyrazić zgodę przed przygotowującym dokumentację pracownikiem socjalnym. Czyżby Pani Rzecznik uważała ,że pracownik socjalny nie sprawdzi tego czy dana osoba, jest zdolna do podejmowania decyzji w swych sprawach. A, jeśli nie jest zdolna do podejmowania czynności prawnych, zawsze może wystąpić do niezawisłego Sądu o umieszczenie bez jego zgody. I co niezawisły Sąd bez zbadania sprawy umieści na siłę starszego człowieka w Domu Pomocy. Na pewno nie. Chociaż ludzie są tylko ludźmi i głowy za postępowanie ich nie dam. Podobnie jest w przypadku ubezwłasnowolnienia, nie jest tak łatwo dokonać tego aktu. Wystąpienie do Prokuratury, która po zbadaniu kieruje wniosek do Sądu i oczywiście postępowanie Sądowe. W tym całym procesie też są ludzie. Jedynym mankamentem jest fakt, że po ubezwłasnowolnieniu następuje okres do wyznaczenia przez Sąd opiekuna prawnego. I, to nie tylko z rodziny bliskiej, czy w ogóle z rodziny. W Domach mamy wielu pracowników opiekunów prawnych swych podopiecznych. Opiekun Prawny też nie może bez zgody Sądu umieścić swego podopiecznego w Domu Pomocy Społecznej. Więc zabezpieczenie prawne przed samowolnym wbrew woli starszego człowieka w Domu Pomocy jest. I Senior naprawdę nie ma się czego obawiać, jeśli będzie miał kochające dzieci, wnuków. A na, to pracuje się, jak wcześniej wspomniałem przez całe życie. Jakie życie taki niestety później rezultat życia w starszym wieku. Pisałem o tym wielokrotnie na swych blogach, wystarczy cofnąć się troszkę wstecz, aby znaleźć teksty mówiące o "życiu", czyli co powoduje ,że dzieci decydują się na oddanie swego rodzica do Domu Pomocy Społecznej. I jeszcze jedno z tego o czym mówiła Pani Rzecznik Pełnomocnictwo, czy Upoważnienie do podejmowania decyzji w imieniu starszej osoby w przypadku utraty świadomości i nie tylko już istnieje. Jest, to oświadczenie złożone przed Notariuszem. I w tym wypadku, następują różne ułomności w posługiwaniu się tym dokumentem. Starszy człowiek powinien dobrze przemyśleć , kiedy wybiera taką osobę z rodziny bliższej, czy dalszej oraz niespokrewnionej i, komu da się namówić na podpisanie. Także Notariusz powinien sprawdzić , czy osoba podpisująca jest zdolna do wykonywania czynności prawnych. A wystarczy chwila rozmowy ze starszym człowiekiem , zadanie kilku pytań aby nabrać pewności, czy wątpliwości. Zdarzyło się w mojej praktyce, że proszony przez rodzinę Notariusz odmawiał sporządzenia testamentu lub tego rodzaju oświadczenia woli. A przyczyną były wątpliwości co do możliwości w zakresie podejmowania decyzji przez starszą osobę. Znam też z własnej praktyki przykład, że takie oświadczenie złożone przed notariuszem uratowało Mieszkankę Domu przed ubezwłasnowolnieniem, którego celem miał być rozwód. O ubezwłasnowolnienie wystąpił mąż, kiedy Mieszkanka mego Domu nie chciała zgodzić się na rozwód. Liczył on na bezsilność starszej kobiety, która mimo że jeszcze była świadoma , udzieliła takiego pełnomocnictwa córce. I oczywiście ta wkroczyła do akcji i wówczas Pani Prokurator, biorąc pod uwagę wszelkie okoliczności , nie przekazała do Sądu wniosku o ubezwłasnowolnienie. Wszystko stało się zgodnie z oczekiwaniami Mieszkanki po kilku latach rozwodu udzielił, im Bóg powołując ja do Siebie. I na tym przykładzie można powiedzieć, że nastąpiło tu podwójne zabezpieczenie starszej osoby poprzez pełnomocnictwo i Urząd Prokuratora występujący w procesie o ubezwłasnowolnienie. Dlatego można uznać, że starsze osoby mogą się czuć bezpiecznie, nie muszą się obawiać umieszczenia w Domu Pomocy wbrew ich woli, zabezpiecza ich przed tym obowiązujące prawo. Co nie oznacza wcale ,że tego prawa tego nie należy poprawiać i naprawiać, aby likwidować wszelkie zjawiska patologiczne.
Obowiązujące prawo, nie zabezpiecza ich, jednak przed tym, aby byli kochani. Żadne prawo stanowione nie gwarantuje miłości. A tylko miłość jest gwarantem, aby rodziny zajmowały się nimi np. przy pomocy usług opiekuńczych, czy specjalistycznych świadczonych przez pracowników pomocy społecznej, czy organizacji pozarządowych do ostatnich dni w swoim domu rodzinnym. A, to jest podstawą, aby rodziny nie musiał w tym za zgodą Sądu wyręczać Dom. Apel, więc do nas wszystkich uczestniczących w tym procesie, dajmy swą sumienną pracą bezpieczeństwo starszym ludziom, aby wszystko działo się zgodnie z ich oczekiwaniami. Wspierajmy rodzinę, np. usługami opiekuńczymi, aby ten ostateczny moment oddalić w czasie lub, aby do niego doszło. Starszym ludziom nie tylko z okazji tego dnia chciałbym życzyć rodzin, przyjaciół, którzy zawsze staną w ich obronie i będą się nimi opiekować do końca życia. I wszyscy zdajmy ten egzamin, o którym pisze poeta Jacek Ring:

 

EGZAMIN

Co wniosę w Twoje życie,
a Ty w moje?

Może przemkniemy obok siebie,
w pośpiechu goniąc uciekający czas...

Albo zatrzymamy się na chwilę,
by wzajemnie uczyć się od siebie.

Bo tylko w tym, co potrafimy sobie dać,
możemy zdać ten Egzamin,
którym jest całe życie,
a jego wynikiem - wieczność... 

(m.f)

« powrót

Dodaj nowy komentarz