Wyszukiwarka

Oczekując szacunku i godności wobec siebie, dajmy to samo drugiemu człowiekowi.

2013-10-19 17:09:21, komentarzy: 0

 

Mój dzisiejszy tekst rozpocznę od cytatu znanej podróżniczki Beaty Pawlikowskiej : "Nie da się być szczęśliwym człowiekiem, jeżeli człowiek sam siebie nie lubi nie szanuje. Każdy człowiek na Ziemi niezależnie co przeszedł, jakie ma wady, czy słabości jest godny tego, by, tego, żeby go kochać i szanować." Jest, to piękne przesłanie dla każdego pomagającego, w tym pracownika Domu Pomocy Społecznej. Jest, to przesłanie wypowiedziane w trudnych warunkach dżungli amazońskiej, ale jak ważne dla nas, tych, którzy pomagają. Dlatego pozwoliłem sobie przenieść zawarte, w  nim treści na nasz grunt. W pierwszej części mówi ona o szacunku dla samego siebie jest to bardzo ważne w naszej pracy. Szanujemy innych i oczekujemy szacunku wobec swojej osoby. My także pracujemy niekiedy w warunkach ekstremalnych, stresie, napięciu i zmęczeniu. A nasz podopieczny oczekuje od nas uśmiechu na twarzy, życzliwości i ciepła. Któż, to ma jemu dać jak nie my będący z, nim prawie, na co dzień. Jakże często tworząc atmosferę pracy, nie szanujemy się na wzajem. A, czy tę atmosferę tworzy tylko bezpośredni przełożony , moim zdaniem nie, tworzą ją wszyscy pracujący. Nie wiem, czy szczęśliwym jest ten , kto w współpracowniku widzi tylko negatywne cechy i przyznaje sobie prawo do oceny jego pracy, śmiem twierdzić, że człowiek pałający nienawiścią do drugiego człowieka nie jest szczęśliwy i nie ma szacunku dla siebie oraz koleżanki, kolegi, czy Mieszkańca Domu. W każdym środowisku pracy, mogą i maja prawo występować różne nieporozumienia i niejasności, mogące powodować konflikty, lecz nie w każdym środowisku są tak groźne dla jakości pracy. Dom Pomocy jest takim środowiskiem, w którym oczekując szacunku szanujemy innych i to współpracowników, jak i mieszkańców. Nie musimy się we wszystkim zgadzać z kolegą , koleżanką, przełożonym, ale powinniśmy żądając szacunku dla siebie sami go szanować. Beata Pawlikowska mówi, że każdy człowiek mający różne wady i słabości jest godny tego, aby go kochać i szanować. A, czy są ludzie bez wad?. Wszyscy je mamy. Ważnym jest, jednak, aby dostrzegać je u siebie, tak jak dostrzegamy je u innych. W Domu Pomocy Społecznej, w kontekście pracy z Mieszkańcem ma, to zasadnicze znaczenie. Nazywajmy te wady i słabości po imieniu, rozmawiajmy o nich z Mieszkańcem , kolega , koleżanką, przełożonym. Jeżeli nie będziemy o nich rozmawiać , trudno likwidować wzajemne uprzedzenia i konflikty w każdym aspekcie. Pamiętajmy, że nasi podopieczni, oczekujący naszej pomocy nie otrzymają jej od nikogo innego, my musimy, im ją zagwarantować. Poczucie szacunku i godności budować należy także w oparciu o prawdę bez względu na, to jaka ona jest , otwartości i szczerości do swego otoczenia. Porostu nie da się, inaczej. To, tak jak w ognisku rodzinnym szczęśliwi rozumiejący się rodzice gwarantują, że i ich dzieci są szczęśliwe . My pracujący w Domu Pomocy jak ci rodzice musimy będąc sami szczęśliwi budować zadowolenie swych podopiecznych. Nie mówię specjalnie o szczęściu, trudno oczekiwać, by szczęśliwym był mieszkaniec, nie akceptujący tego, że najbliżsi oddzielili się od niego. Czytający ten tekst ktoś powie zebrało mu się na moralizowanie i pouczanie. Zainspirowała mnie do tego cytowana wypowiedź , stwierdziłem bowiem , że myśl zrodzona w tak ekstremalnych warunkach, jest bardzo aktualna w naszej pracy. Pracy, w której miłość do drugiego człowieka , poszanowanie jego godności i oczekiwanie tego w zamian ma fundamentalne znaczenie. Powiem, inaczej trudno pracować bez poszanowania drugiego człowieka, pomimo jego odmienności. Weźmy, to do serca pracując w takiej instytucji. Jeśli ktoś uzna, że nie mam racji, proszę o przedstawienie swych argumentów. m.f.


« powrót

Dodaj nowy komentarz