Wyszukiwarka

Orkan" Ksawery" i "Szlachetna Paczka" -słów kilka o postawach ludzi.

2013-12-07 14:09:27, komentarzy: 0

 

 Co mają ze sobą wspólnego, te dwa wydarzenia?, jedno to zjawisko pogodowe, drugie to odruch ludzkiego serca skierowany na drugiego człowieka. Trochę mają ten "Orkan" nadszedł nad nasz kraj zbiegając się w czasie z finałem "Szlachetnej Paczki". I kończąc pracowity tydzień, te dwa wydarzenia zdominowały moje poczynania, czy zainteresowania. Zacznę od "Orkanu", bo jego skutki dotknęły mnie najbardziej, w ostatnim dniu pracowitego tygodnia. Może nie mnie, lecz Dom Pomocy Społecznej, w którym pracuję i za działalność , którego odpowiadam. A powód główny, to brak prądu, przez kilkanaście godzin. Dotkliwy, to problem, dla instytucji odpowiadającej za 170 chorych ludzi, potrzebujących pomocy. Oczywiście, nie moim zamiarem jest obwiniać kogokolwiek, że w tym dniu pracowało się trudniej niż w poprzednich. Bo trzeba było intensywnie myśleć jak zorganizować pracę, aby to ku czemu jesteśmy jako instytucja powołani wykonać najlepiej. Ale takie sytuacje obnażają słabości naszego systemu przygotowania i reagowania na takie sytuacje. Dotychczas nie występowały one w takim zakresie. Wiele też, powodów do niepokoju budzi organizacja firm obsługujących nas. Okazuje sie co nawet nie wiemy, że zgłaszamy awarię na Numer alarmowy, którego siedziba znajduję sie w zupełnie innym mieście. Prawdopodobnie chodzi tu o koszty tych firm, ale czy na pewno o obsługę swego klienta. Trudno zrozumieć Panią, przyjmującą zgłoszenie, informowaną o charakterze instytucji i występujących zagrożeniach, która mówi "zgłoszeń jest dużo i realizujemy je w kolejności". Brak bezpośredniego kontaktu, brak możliwości ustalenia czegokolwiek powoduje straszną bezsilność, a można powiedzieć ,ze wściekłość na tych , którym płacimy grube pieniądze za usługę, a oni nas ignorują. I nie chodzi tu o szybkie naprawienie awarii, bo wiemy dobrze , że takich w sytuacjach ekstremalnych jest wiele, ale chociażby o dobre słowo i doradę, a nie całkowite ignoranctwo i brak możliwości kontaktu. Zazwyczaj nasze placówki , są dobrze przygotowane na awarie prądu, ale na te krótsze do 8 godzin, bo tyle zazwyczaj świeci oświetlenie awaryjne. Jednak przy awariach trwających ponad 10 godzin robi się problem ,szczególnie zimą. Oczywiście, każdy problem można pokonać. To wszystko zależy od ludzi, tych pracujących w tego typu placówkach, jak i tych, którzy tej pomocy oczekują, a się tam znaleźli nie z własnej winy i do tego bardzo chorzy. I tutaj kłania się współpraca z Centrami Zarządzania Kryzysowego funkcjonującymi w miastach i nie tylko. Bo, gdyby nie zatrudnieni tam ludzie, nie wiem, czy ten tekst mógłbym pisać w tej chwili. To dzięki, nim, a szczególnie jednej z Pań tam zatrudnionych udało sie nam pokonać problem, a szczególnie wiedzieć co się dzieje, poznać lokalizację awarii i uzyskać przypuszczalny czas jej usunięcia. A tej Pani szczególnie za to , że nie była tylko urzędnikiem, a jeszcze człowiekiem, podtrzymującym na duchu i zainteresowana problemem należy się skromne dziękuję. Bo jak wszystko zależy od ludzi. Taka sytuacja wchodząc na chwilę na własne podwórko, obnaża też słabości wyposażenia i organizacji pracy Domu, a także zatrudnionego w, nim personelu. I z niej wyciągniemy na pewno wnioski nie tylko te materialne, ale i oceny zachowań ludzi. A one bywają różne i niestety, choć w niewielkim procencie, a nawet promilu da się poznać tych, którzy tę pracę traktują z pełną świadomością jej zadań. Z pełnym uznaniem, przyjąłem pozostanie w pracy tych co już powinni pójść do swego domu, tych co dzwonili w czym pomóc , czy przyjechać i przyjechali. Parafrazując słynne powiedzenie, że "prawdziwego przyjaciela poznaje się w biedzie", tak pracodawca dobrego pracownika, rozumiejącego swą pracę poznaje po jego postawie w trudnych sytuacjach. I tu znów wszystko zależy od ludzi. Należy, a może i trzeba wspomnieć , także o Mieszkańcach Domu i tych , którzy ten trudny problem przyjmowali ze zrozumieniem, tych , którym choroba nie pozwalała nic zrozumieć, a jeszcze ta sytuacja nasiliła dolegliwości oraz Ci ostatni , którzy nie wykazali odrobiny zrozumienia, nawet widząc oknem co sie dzieje, żądając od pracowników natychmiastowego przywróceniu prądu. I co najciekawsze, to Mieszkańcy wymagający minimalnej pomocy. Po latach pobytu W Domu Pomocy, w naturalny sposób wyizolowuje się z normalnego życia i rodzi sie w, nim grupa Mieszkańców uważających ,że są pępkami świata i ich nie dotyczy, to ich co się dzieje na zewnątrz. Kiedy dzisiaj rano w mediach słyszę o tysiącach ludzi w dalszym ciągu pozbawionych prądu, tysiącach samochodów niemogących uwolnić się z korków na drogach a w nich ludzi, którzy kilkanaście godzin temu powinni być w Domu. To co znaczy ten nasz problem z ponad 10 godzinnym brakiem prądu?. Należy współczuć wszystkim, którzy swą nieprzerwana pracą starają się pokonać te problemy. Dziękuję przede wszystkim tym pracownikom, zakładów energetycznych , którzy w tak ekstremalnych warunkach usunęli naszą i usuwali tysiące awarii.
Ten złośliwy "Orkan" o imieniu Ksawery, zbiegł się z kolejnym finałem "Szlachetnej Paczki". Jest, to niezwykła akcja o twórcy i współtwórcach , której tak niewielu wie. Bo są, to skromne osoby i nie one, lecz zaczepiona idea porywa tysiące wolontariuszy i darczyńców. Ile osób naprawdę na pytanie , kto to jest ks. Jacek Stryczek, odpowie?. Tym bardziej ,że pierwsze działania rozpoczynał jeszcze nie będąc księdzem. "Najpierw w głowie Jacka Stryczka , studenta Akademii Górniczo-Hutniczej, osiłka i sportowca, który trafił do pani Ani, staruszki ze złamanym kręgosłupem. – Szorował podłogę klepka po klepce, palił w piecu, wykonywał najprostsze czynności, to właśnie, wtedy odkrył , że więcej radości jest w dawaniu, niż w braniu." Potem w działaniu. Kiedy już jako duszpasterz akademicki rozpoczął organizację SZLACHETNEJ PACZKI. Jak sam mówi ideę miłości wzajemnej, czyli kochania ludzi tak, by oni też potrafili kochać, pomagania, im tak, żeby umieli poradzić sobie w życiu, chciał sprawdzić na wolnym rynku. I udało mu się to. Ksiądz Jacek Stryczek twierdzi, że "Nie ma Polski biednej i Polski bogatej"- Jestem księdzem i przyznam się wam, że kocham... ludzi bogatych. I tak powstała SZLACHETNA PACZKA. Bo tak kocham bogatych, że oni kochają biednych – mówi ks. Jacek WIOSNA Stryczek w najnowszym spocie SZLACHETNEJ PACZKI. " Przez 13 lat działania, 40.377 wolontariuszy Szlachetnej Paczki dotarło do prawdziwej biedy, 249.835 osób otrzymało mądrą pomoc, 718.292 darczyńców zrobiło paczki, a łączna wartość przekazanej przez darczyńców pomocy wyniosła 63.249.728 złotych. Szlachetna Paczka Akcja prowadzona przez Stowarzyszenie Wiosna z Krakowa, zyskuje coraz większy zasięg i zdobywa coraz więcej wolontariuszy, a przede wszystkim darczyńców. Bo w tej akcji, jak w żadnej, to darczyńca może wybrać sobie obdarowanego, sam może wręczyć swe prezenty. Wszystko jest bardzo jasne. I tak naprawdę ,swą pomoc dostosować do własnych możliwości. To kolejna Akcja, bez podziałów i wolna od bieżącej polityki, bo w pomaganiu politykowanie szkodzi. Nie dotyczy, to tylko tej Akcji. Najważniejszy jej element, to okres finału, w okresie przygotowań do najbardziej rodzinnych świąt. Na, które czekają bardzo dzieci, czyli osoby najmniej winne swej sytuacji materialnej ,choć niekiedy bardzo wyrozumiałe. Jak , każda społeczna akcja szczególnie w naszym społeczeństwie budzi emocje te mniej lub bardziej pożądane. Niestety, u nas jest tak , że jak już coś dają, to muszą wszystkim, zapomina się niestety o tym , że aby coś otrzymać trzeba zarazem dać coś od siebie, przynajmniej chęć pomożenia samemu sobie, a nie tylko liczenia na państwo i innych darczyńców. Bo tylko, wtedy taka pomoc może być skuteczna. A tak naprawdę, to wszystko zależy od ludzi. Życzę wszystkim zaangażowanym w przygotowywanie tegorocznego finału Szlachetnej Paczki, aby wszystko, co założyli wyszło, im w stu procentach, aby spotkali się z życzliwością obdarowujących i obdarowanych. Aby ten wspomniany na wstępie "Orkan", nie przeszkodził, im w dostarczeniu wszystkich naprawdę szlachetnych paczek. A, to wszystko zależy od ludzi./m.f/

« powrót

Dodaj nowy komentarz