Wyszukiwarka

Pomimo upałów musimy normalnie pracować i Dzień Ojca też zapowiada sie upalnie.

2013-10-19 15:06:54, komentarzy: 0

 

Kiedy deszcz kapie i straszy,
gdy muszę zjeść talerz kaszy,
gdy rower wciąż łańcuch gubi,
gdy myślę że nikt mnie nie lubi,
wtedy przytulić się do taty muszę szybko
tatuś nazwie mnie jak zawsze - złotą rybką
pożartuje, w nos da prztyczka i pomoże.
Rower jedzie.
Kasza dobra.
A deszcz?
niech pada sobie na dworze
Kochany Tato,
mnie chodzi o to,
byś złapał rybkę małą lecz złotą.
Ta złota rybka już się postara,
aby życzenia Twe spełnić zaraz.

 

Upalne są ostatnie dni. Wszystko na zwolnionych obrotach, ale w takiej pracy jak w Domu Pomocy wszystko musi przebiegać normalnie. Nie ma chwili wytchnienia, choć pot leci po plecach. Pracując przy zaspakajaniu potrzeb ludzkich upał nie usprawiedliwia w niczym. Chory i niepełnosprawny człowiek nie może czekać. A Mieszkańcy, na nich też te upalne dni działają, niektórzy nie czują się najlepiej. Wyjścia do parku w zacienione drzewami miejsca i to wszystko. Wyjścia dalej mogłyby się dla niektórych Mieszkańców skończyć kłopotami zdrowotnymi. Okresy upałów, to zwiększona czujność pracowników, aby któryś z Mieszkańców z demencją nie oddalił się druga ważna sprawa, o której muszą pamiętać pracownicy, bo mieszkańcy nie zawsze pamiętają, to spożywanie odpowiedniej ilości płynów, aby nie doszło do odwodnienia organizmu. Większość Mieszkańców o tym nie pamięta i nie odczuwa pragnienia. A kondycję szczególnie ojcowie muszą mieć dobrą , bo w jutro Dzień Ojca. I znów rozterki, czy dzieci będą pamiętały. A z tym bywa różnie jak pisałem w jednym z blogów niektórzy pamiętają szczególnie po wypłacie emerytury, ale wtedy można coś zyskać, a w Dniu Ojca trzeba z czymś przyjść. Chociaż, odważę się jako też Ojciec przyjąć tezę ,że z ojcami, szczególnie tymi w Domu Pomocy bywa różnie. Są tacy, którzy troszczyli i pracowali na swe dzieci i Ci zasługują na uznanie oraz Ci , którzy swym dzieciom kojarzą się z pijackimi wyzwiskami , biciem ukochanej mamy, obrywaniem od ojca za nic, a niekiedy poznali go dopiero kiedy potrzebował pieniędzy lub opieki na starość. A nasze przepisy są bezwzględne, kiedy ojciec bez względu, jaki był, zaczyna żyć w niedostatku, organy pomocy społecznej poszukują dzieci. I może się zdarzyć ,że ojciec , który tak naprawdę nie był nigdy ojcem, musi być wspomagany przez dzieci. Jest, to dla nich dodatkowa trauma i przypomnienie sobie, tych trudnych chwil z dzieciństwa. Ale takie jest prawo, z tym, że prawo nie musi być wcale takie bezwzględne, sędziowie powinni brać pod uwagę, to jakim , kto był ojcem, aby zasługiwał na pomoc. Sąd zawsze może uchylić taką decyzję, jednak u dziecka dorosłego zresztą, to są zawsze niezapomniane chwile. Tacy Ojcowie, tylko biologiczni , nie mogą nigdy liczyć na odwiedziny w tak szczególnym dniu. Chociaż wyjątki bywają. Pamiętam z swej praktyki dwa przypadki;, kiedy dzieci odwiedziły ojca z okazji spotkania rodzin i oświadczyły personelowi, że za dużo ich, to zdrowia kosztuje i   ze względu jak ich ojciec traktował i nie będą go odwiedzać regularnie, w innym przypadku, pracownik pierwszego kontaktu doprowadził do takiej sytuacji , że spotkany po latach ojciec został zabrany przez córkę do Domu na stałe. Ale są, to wyjątkowe przypadki. Ale są , i to już jest indywidualna sprawa każdego, nie nam wystawiać w tym względzie oceny, kiedy nie znamy tej prawdy, która jest przyczyną takiego, a nie innego stanu rzeczy. Liczę ze Dzień Ojca w tym zapowiadanym upalnym Dniu, będzie dla ojców , którzy są nimi do dzisiaj pozostanie na długo w pamięci. A dla tych , którzy poczują smutek, niech będzie dniem refleksji nad wypełnianiem swych rodzicielskich powinności i dlaczego ich dzieci są w tej chwili takie jakie są.

 

Dopiero ten tydzień , choć prawdopodobnie mniej upalny zapowiada się w Domu szczególnie. Obchodzimy 106 urodziny naszej Mieszkanki. Co, to dla rodziny i każdego Domu znaczy powrócę w następnym tygodniu. Napiszę pewnie więcej, bo i upały mają zelżeć.(m.f.)

« powrót

Dodaj nowy komentarz