Wyszukiwarka

Samorządność Mieszkańców Domu Pomocy Społecznej. Łaska, czy obowiązek? . Z cyklu formy i metody pracy Domu.

2013-10-19 15:41:13, komentarzy: 0

 

2013-09-13 16:43:57

Obserwuję w statystykach stron ,że moje teksty pojawiające się co tydzień, cieszą się coraz większą popularnością. Ostatni tekst pobił rekord ponad 150 czytelników w ciągu tygodnia. Dziękuję Wam za czytanie i pisanie własnych uwag. Bo czuję wtedy , że czas poświęcony na pisanie nie został zmarnowany. Tematy są sprawą przypadkową, do obecnego zainspirowała mnie jedna z czytelniczek, zadając pytanie ,czy jako dyrektor spotykam się z Mieszkańcami. Dawno o tym nie pisałem, a mam tutaj własne ciekawe rozwiązania, z którymi chciałbym się podzielić. Chodzi, mianowicie o jedną z form spotkań, czyli o spotkania Społeczności Domu - spotkania wszystkich Mieszkańców. Jest, to forma realizacji następujących zapisów Rozporządzenia o funkcjonowaniu Domów- "zapewnienie warunków do rozwoju samorządności mieszkańców domu", "zapewnieniu przestrzegania praw mieszkańców domu oraz dostępności do informacji o tych prawach dla mieszkańców domu", "regularny kontakt z dyrektorem domu w określonych dniach tygodnia i godzinach, podanych do wiadomości w dostępnym miejscu". W moim zamyśle realizowanym od kilkunastu lat, wg opracowanych i obowiązujących wewnętrznych procedur Spotkania wszystkich Mieszkańców odbywają się raz w miesiącu. Moim Zarządzeniem Spotkania Społeczności są najwyższą władzą Mieszkańców Domu, ustalającą wewnętrzne przepisy dotyczące Mieszkańców, jak i dokonywania wyboru Rady Mieszkańców, wyboru swego Rzecznika praw z pośród Mieszkańców Domu. Spotkania Społeczności terapeutycznej nie są nowym rozwiązaniem, a te nasze są na nich wzorowane. Są doskonałą okazja do rozwijania samorządności wśród Mieszkańców. W pewnym momencie doszedłem do wniosku, że należy ich rangę zwiększyć. Dlatego nadałem tym spotkaniom znaczna rangę. Mieszkańcy przyjęli, to z dużym zrozumieniem. Kiedy je wprowadzałem w Domu, którym kierowałem poprzednio doszedłem z całym zespołem do wniosku, że w życiu człowieka to, co jest mu narzucone jest gorzej postrzegane i przestrzegane niż to, co się tworzy samemu. Stąd na spotkaniu Społeczności wspólnie opracowany katalog praw i obowiązków Mieszkańca nazwaliśmy "Konstytucją Mieszkańca Domu" wszystkie akty uchwalane przez Społeczność na podstawie tej Konstytucji- Ustawami. W Konstytucji Mieszkańcy powołali funkcję Rzecznika Praw Mieszkańca. Postanowili ze będzie on wybierany z pośród pracowników Domu. I tak w tym "domowym państwie" powstały Ustawy np. o Uprawnieniach Rady Mieszkańców, O postępowaniu z Mieszkańcami nadużywającymi alkohol , o Rzeczniku Praw Mieszkańca itp. Ja, natomiast będąc konsekwentnym wycofałem swym Zarządzeniem Regulamin Mieszkańca Nadając Uchwalonej Konstytucji znaczenie Regulaminu. Ktoś powie, po co to wszystko. Po co utrudniać sobie życie w Domu. Ja, natomiast powiem, że warto. Z góry było wiadomo, że Ustawa o nadużywaniu alkoholu nie przejdzie jednogłośnie, to jednak przeszła. Wiadomo, że zainteresowane popijaniem osoby były przeciw. W Domu obecnym Konstytucja nosi nazwę Karty Praw i Obowiązków Mieszkańca, A Ustawy noszą nazwę Uchwał. Jest, to dobrze postrzegane przez Mieszkańców a zawsze można powiedzieć sami, to uchwalaliście. Obecnie poszliśmy dalej w związku z tym ,że w tak dużym Domu, nie wszyscy Mieszkańcy ze względu na możliwości poruszania się i nie tylko, nie nie mogą uczestniczyć w spotkaniach społeczności , spotkaniach, w których udział jest dobrowolny zmieniliśmy zasady wyboru Rzecznika Praw Mieszkańca oraz Rady Mieszkańców. Na dwa tygodnie przed właściwymi wyborami Społeczność ustala kandydatury pracowników na funkcję Rzecznika , a Mieszkańców na członków Rady, wybierają też Komisję Wyborczą. Przez dwa tygodnie we wszystkich ogólnie dostępnych miejscach bardzo widocznych wywieszone są listy kandydatów ze zdjęciami i trwa Kampania wyborcza. W dniu wyborów, Komisja przechodzi od pokoju do pokoju z lista i Mieszkańcy tajnie głosują. Tym samym liczba głosujących zwiększyła się do około 80 %. Po zliczeniu głosów na pierwszym spotkaniu społeczności ogłaszane są wyniki tajnych wyborów, następnie wybrana Rada zbiera się i wybiera osoby funkcyjne. No i teraz ktoś powie bzdura, fikcja i po co ta cała zabawa. Ja na to odpowiem , to jest ta właściwa demokracja i samorządność. Bo wiem lepiej , łatwiej jest wszystko z góry ustalić. Ja powiem ,że warto na poważnie pobawić się w domową , autentyczną nie pozorowaną demokrację. Od tej kadencji przewodniczący Rady chodzi dumnie po Domu z identyfikatorem. I wszyscy Mieszkańcy łącznie z rodzinami wiedzą, kto to jest. Ale, to nie mój pomysł. Jeszcze słów kilka o Rzeczniku Praw Mieszkańca jest to pracownik, którego darzą Mieszkańcy największym zaufaniem. Chcąc zwiększyć jego rangę i aby nie musiał się bać konsekwencji za swe działania i mógł zwracać uwagę wszystkim łącznie z Dyrektorem, nadałem mu swym zarządzeniem ochronę w zakresie wykonywanych zadań podobna jak ma Społeczny Inspektor Pracy. Powiem szczerze nie jest to fikcyjna postać na terenie Domu, Mieszkańcy często powierzają mu swe sprawy. I powiem szczerze, gdyby, tak w Domach wszyscy poważnie "bawili się w demokrację" o wielu sprawach w komentarzach do blogów , czy na postawione na Facebooku problemy w Domach dyskusji i opisów sytuacji naruszających prawa Mieszkańca i człowieka, by nie istniało. Rzecznik prowadzi także spotkania Społeczności Domu. W spotkaniach Społeczności Domu obowiązkowo uczestniczy Dyrektor, wszyscy kierownicy odpowiedzialni za funkcjonowanie odcinków pracy Domu. Nie są, to niekiedy łatwe spotkania, ponieważ dochodzi tu do wymiany zdań we wszystkich sprawach, także naruszania Karty Mieszkańca i tu niekiedy trudne zadanie czeka Rzecznika, aby opanować sytuacje na sali. Dyrektor wyjaśnia wszystko , co Mieszkańcy wnoszą. Jest, to doskonała forma komunikacji na linii Mieszkańcy - Dyrekcja. Oczywiście, sprawy indywidualne załatwiane są w pokoju Dyrektora. Wszystkie spotkania są protokołowane. A protokoły przechowywane i udostępniane kontroli. Wiele, by można pisać jeszcze na temat samorządności, ale czas odpowiedzieć na zadane w tytule pytanie: "czy, to łaska, czy obowiązek?". Powiem ,że może niewygodny, ale obowiązek, a dobrze realizowany świetnie pomaga w kierowaniu domem i tworzeniu właściwej atmosfery. Powiem z całym przekonaniem do realizacji we wszystkich typach domu, za wyjątkiem głębokich upośledzeń Mieszkańców i braku możliwości kontaktu wynikającego oczywiście z choroby.m.f.

« powrót

Dodaj nowy komentarz