Wyszukiwarka

Wiedza i przede wszystkim wiedza pracowników podstawą funkcjonowania Domu.

2014-06-21 12:21:33, komentarzy: 0

Funkcjonowanie Domu Pomocy Społecznej, zresztą jak i każdego Domu sprawującego opiekę nad osobami zależnymi posiada wiele fundamentów stanowiących podstawę, że on istnieje i funkcjonuje. Dom Pomocy Społecznej, to nie jest zwykły zakład pracy, w którym wykonuje się tylko swoje nakreślone zakresem obowiązki. Ja zawsze podkreślam " Dom, to nie fabryka" i nie wszystkie zasady funkcjonujące w przemyśle można zastosować w Domu. Ważną rolę wypełniają tu pracownicy i ich organizacje. Oni wspólnie z Mieszkańcami tworzą ten Dom i jego klimat. W chwili obecnej jest to trudne zadanie, przy takim rynku pracy, każdy chce podjąć pracę, bo wydaje się mu, że sprosta. Tak, jednak nie jest, nikt nie urodził się opiekunem , terapeutą , dyrektorem Domu. I od razu wie wszystko, co i jak należy robić. Niektórzy dochodzą do tego ciężką praca, a niektórym się tak tylko wydaje. Dlatego tak ważne jest podnoszenie kwalifikacji i wiedzy z zakresu pracy z Mieszkańcem. Dotyczy, to wszystkich pracowników także i administracji. Ponieważ pracownik administracji domu , to nie jest osoba wyizolowana z życia domu. Też należy do tej jednej rodziny. I powiem szczerze z doświadczenia np. w pełnieniu funkcji pracownika pierwszego kontaktu, niekiedy pracownicy administracji i obsługi są lepsi od tych z bezpośredniej opieki. Bo nie miejsce pracy w Domu decyduje, kto potrafi współpracować z mieszkańcem domu. Decydują o tym predyspozycje osobowościowe , poczucie empatii oraz posiadana wiedza, jaką tak naprawdę instytucja jest Dom . Wiedza i jej wykorzystanie w codziennym działaniu. Bo niektórym pracownikom powiem szczerze , się niekiedy tylko może wydawać ,że tę wiedzę posiadają. Jednak, jeśli nie wykorzystują jej w praktycznym działaniu, to jest to wątpliwe, czy ją posiadają. Powiem wprost nie wystarczy w pracy z drugim człowiekiem " gadać" tylko, ale trzeba działać. Nie istotne są tu tytuły naukowe, specjalności nabyte, czy przypisane, ale wiedza i jeszcze raz wiedza. Po wiedzy i jej wykorzystaniu w codziennej pracy należy oceniać pracownika. Rozporządzenie Ministra mówi, że Dyrektor Domu jest, za to odpowiedzialny. Raz na dwa lata powinien on przeszkolić swych pracowników i tak się robi. Bo na szkolenia zewnętrzne nie można liczyć. Jest ich mało, jedno miejsce dla domu , a o poziomie nie wspomnę. Brak jest na rynku firm prowadzących dobre szkolenia dla pracowników Domów. Dobre, to znaczy takie, aby były one prowadzone przez osoby fachowo przygotowane, znające realia domów. Z wielkim zażenowaniem czytałem program szkolenia organizowanego z funduszy unijnych , zlecanego przez instytucją pomocową dla domów z tematu pracownik pierwszego kontaktu. I co w tym programie znajduje , słowa "pacjent" , "PENSJONARIUSZ" , to już mi mówi dużo, jaki może być poziom tego szkolenia. Ale bardziej dla mnie jest dziwne jak w postępowaniu przetargowym oceniano firmy. Robili, to pracownicy merytoryczni instytucji pomocowej. Nie rozumiem , czy to tylko niedopatrzenie, czy "przypadek". Dla mnie taka firma nie znająca ustawy o pomocy społecznej i dająca na, to dowód w zapisach programu powinna być zdyskwalifikowana natychmiast. Jednak nie została i za unijne pieniądze realizuje dwa szkolenia dla 50 osób z tego tematu, o innych nie wspomnę. Przykre jest to ,że nie robią tego szewcy tylko pracownicy pomocy społecznej odpowiedniego szczebla i do tego dopuszczają. Od nich wiedza jest wymagana. I tak przenieśmy się na grunt Domu, w którym Dyrektor pozostaje sam, bo na szkolenia są takie pieniądze, że fachowców nie wynajmie. Ja bym w tym momencie odniósł do zmian w ustawie o pomocy społecznej, gdzie powinno być jasno zapisane , kto w strukturze pomocy odpowiada za szkolenia. Mamy dobry Instytut Służb Społecznych powinien on mieć prawo kontrolowania merytorycznego firm prowadzących działalność szkoleniową w obszarze pomocy społecznej, w zakresie programów, jak i kadr do szkolenia. Firmy takie powinny dostawać odpowiednie certyfikaty. A tak marnujemy unijne fundusze, nie ważne, czy się przydadzą te szkolenia, ważne że się odbyły. I to cała filozofia szkoleń za pieniądze unijne. A w domach pozostają pracownicy , którym się wydaje, że coś wiedzą. I Jakość pracy domu jest nie najwyższa . Dzięki Bogu zdecydowana większość Dyrektorów walczy, aby wyposażyć swych pracowników w niezbędny zasób wiedzy bez środków unijnych. I dzięki im, za to.(mf)

 

« powrót

Dodaj nowy komentarz